Zbliża się sezon grzewczy, więc mieszkańcy Łomży zadają sobie pytanie o wysokość taryf za ogrzewanie. Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej uspokaja: przynajmniej do końca stycznia nie ma mowy o wzroście cen.
Prezes MPEC Radosław Żegalski przypomniał, że taryfy musi zawsze zaakceptować Urząd Regulacji Energetyki.
– Z tego co pamiętam, obecna taryfa obowiązuje do końca stycznia przyszłego roku i tutaj ceny się na pewno nie zmienią. Na przełomie roku będziemy uzgadniali ceny z Urzędem Regulacji Energetyki. Jakie one będą, trudno prorokować, natomiast chyba każdy widzi, że ceny energii, paliw po prostu rosną. Widzę tutaj już od półtora miesiąca zdecydowany wzrost cen zrębki leśnej – podkreślił na antenie Radia Nadzieja.
To właśnie zrębka jest odpowiedzialna za około 70 procent produkcji ciepła dla miasta.
– Wszystko zależy od tego, jak ten rynek się zachowa, czy podaż się zwiększy. Problem wynika z tego, ze spadku podaży przetwórstwa, czyli przetwórstwa drzewnego, z którego my korzystamy. Czyli z odpadów w tym przemyśle dotyczącym wycinki lasów, czyszczenia lasów… Jeżeli te przedsiębiorstwa mają po prostu mniejszy potencjał przerobowy, to jest też mniej tych odpadów i to po prostu wpływa na to, czy ich cena jest niższa czy też jest wyższa – tłumaczył prezes MPEC.
Przedsiębiorcy z branży drzewnej w regionie mają obecnie problem z pozyskiwaniem surowca m.in. ze względu na zmniejszony, decyzją rządu, obszar wycinki lasów.









