Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Łomża: Iskra Nadziei. Podlaskie w hołdzie Wyklętym [FOTO i VIDEO] Kolejna edycja festiwalu organizowanego przez Radio Nadzieja za nami!

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

Żołnierze Wyklęci mieli zostać zabici dwa razy: w więzieniach lub lasach, a potem w ludzkiej pamięci. Kiedy dziś spojrzymy na mapę wydarzeń związanych z Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych widzimy, kto odniósł zwycięstwo w walce o pamięć Polaków. Jeszcze 20 lat temu wiedza o podziemiu antykomunistycznym po II wojnie światowej nie była powszechna. Chociaż łącznie w jego szeregach działało od 120 do 180 tysięcy osób. Dziś organizowane są biegi, koncerty, powstają filmy, piosenki, książki i przedstawienia teatralne w hołdzie Wyklętym.

Ginęli bo nie zgadzali się na instalowanie władzy komunistycznej w Polsce po II wojnie światowej. Zdawali sobie sprawę, że zmienia się okupant, a zakończenie walk z Niemcami nie przyniesie Polsce wolności. Dlatego pozostawali w lasach, tworzyli oddziały partyzanckie i organizacje występujące przeciw komunistom. Mordowani w ubeckich katowniach, wcześniej poddawani torturom, na końcu wrzucani do bezimiennych dołów – taki był plan na pozbycie się śladów o tych, którzy stawiali opór.
W Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych oddaliśmy hołd bohaterom podziemia antykomunistycznego z naszych ziem. Rozmowy z historykami, badaczami podziemia niepodległościowego, rodzinami Wyklętych oraz osobami upamiętniającymi ich działalność, w których uczestniczyła młodzież z łomżyńskich szkół, stała się żywą lekcją historii. Naszymi gośćmi w siedzibie Radia Nadzieja byli: Dariusz Syrnicki, popularyzator historii, Maria Dziekońska, Wicestarosta Łomżyński, prof. Krzysztof Sychowicz z Instytutu Pamięci Narodowej, ks. Tomasz Trzaska, kapelan Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL oraz Janusz Kotowski, dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce. Opowiadaliśmy o losach Niezłomnych z całym kurzem powojennych okoliczności, nie unikając trudnych pytań.

Chodzi o to, żeby sprowadzić opowieść o tych ludziach do historii lokalnej i nie bać się tego. Problem polega na tym, że rodziny, synowie i córki nie mają pojęcia w czym uczestniczyli ich ojcowie. W domach to był temat tabu, rodzice nie mówili nic dzieciom, żeby je chronić. W opowiadaniu o partyzantach nie istnieje walka zbrojna, a przecież historia powstania, w tym przypadku antykomunistycznego, powinna być rozpoczynana od czynu zbrojnego. Przez 45 lat propaganda PRL-u opluwała tych ludzi, a podstawą jest to, o co walczyli. To nie był przypadkowy zryw. Walczono o wolność, własność i wiarę – mówił Dariusz Syrnicki, popularyzator historii, odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę Złotym Krzyżem Zasługi za pielęgnowanie pamięci o najnowszej historii Polski.

Trzeba podkreślić, że byli to ludzie bardzo dobrze wykształceni i wychowani w patriotyzmie, oficerowie Wojska Polskiego broniący Polski w 1939 roku. Komuniści dokonywali inżynierii kłamstwa, przez kilkadziesiąt lat nie można było tego kłamstwa prostować pod groźbą więzienia – przypomniała Maria Dziekońska, Wicestarosta Łomżyński.

Kapelan Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL mówił o poszukiwaniach szczątków żołnierzy podziemia antykomunistycznego na “Łączce”, a zwracając się do licealistów uczestniczących w spotkaniach z zaproszonymi gośćmi powiedział, co może dziś ujmować w historiach Niezłomnych.

Chodzi o to, aby mieć w życiu “świętą sprawę”, wartość dla której warto walczyć, wytężać się i żyć jak najpiękniej. Tego uczymy się od Żołnierzy Wyklętych. Ważniejsze od tego, że potrafili bić się na wojnie jest to, że potrafili poświęcić coś dla dobra drugiego człowieka.

Halina Mlynkova kilka lat temu napisała piosenkę “Panie Generale”, która znalazła się na płycie “Panny Wyklęte”. Przejmujący tekst i wykonanie towarzyszą 1 marca wielu ludziom, dla których pamięć o Żołnierzach Niezłomnych jest ważna. Artystka opowiedziała nam co czuła kiedy pisała tę piosenkę.
Kiedy przygotowywałam się do tego projektu, chciałam wiedzieć więcej. Długo zastanawiałam się o czym ma być ten utwór. Jedna z dziewczyn zaangażowanych w produkcję płyty opowiedziała mi historie matek piszących listy z prośbą o ułaskawienie swoich synów. To wtedy napisałam tę piosenkę, jako symboliczny list żony, matki, córki. Sama nie raz wzruszałam się myśląc o desperacji tych kobiet proszących o ułaskawienie swoich bliskich – mówiła artystka.

Wieczorny koncert Haliny Mlynkovej zakończył wydarzenie “Iskra Nadziei. Podlaskie w hołdzie Wyklętym”.

 

 

 

 

 

 

Autor W M

2024-03-01

Więcej informacji z tej kategorii

12 kwietnia: Rozmnożenie chleba

12 kwietnia: Rozmnożenie chleba

PIĄTEK DRUGIEGO TYGODNIA OKRESU WIELKANOCNEGO   J 6, 1-15 Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego,...