Zakończyły się prace nad rewitalizacją Placu Wolności w Kolnie. W ramach inwestycji powstała fontanna, przebudowano i utwardzono nawierzchnię, wycięto martwe drzewa oraz nasadzono nowe.
Myślę, że to atrakcyjne miejsce dla mieszkańców, jak i turystów – ocenia burmistrz Kolna, Andrzej Duda:
– Widziałem tam wiele osób, które odpoczywały, wiele dzieci które się bawiły. Te atrakcje, które tam są przyciągają, bo tam jest fontanna bardzo kolorowa i ładna. Jest kilka elementów do zabawy dla dzieci, jak pianino, jak cymbały, jak różnego rodzaju łamigłówki. No i cieszę się, że mieszkańcom podoba się. Miejsce to ożyło po prostu i warto to zobaczyć.
Zmieniła się struktura parku, którego środek jest wyłożony granitem, ale pięć sektorów zieleni pozostało – w taki sposób włodarz miasta odnosi się do opinii o mniejszej ilości zieleni w okolicy placu:
– Powierzchniowo to zostało 40 procent zieleni, a było 47. A więc z tej zieleni nie ubyło dużo. Jeżeli chodzi o nasadzenia drzew to proszę zwrócić uwagę, że mamy o 30 procent więcej nasadzonych drzew niż wycięliśmy. Oczywiście te drzewa będą za kilka czy kilkanaście lat dopiero wspaniałymi okazami. I to są drzewa, które mają dwa, dwa i pół metra więc są niewidoczne.
Koszt inwestycji wyniósł około 4 milionów złotych, z czego zdecydowana większość kwoty została pokryta wsparciem z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego.
jt









