Cnota trzeźwości to prawe myślenie i postępowanie
Kochani, wśród spraw ważnych dla kondycji naszego narodu, spraw, które są przedmiotem naszej szczególnej troski, jest wychowanie młodego pokolenia w duchu chrześcijańskich wartości. Myślę, że do licznych głosów tłumaczących konieczność, aby katecheza była nadal obecna w polskiej szkole, warto dołączyć głos sprzed ponad wieku. Są to słowa bł. ks. Bronisława Markiewicza, wielkiego patrioty, wspaniałego wychowawcy dzieci i młodzieży, znanego nam apostoła trzeźwości. Twierdził on, że katechizacja jest nie tylko fundamentem wszelkiego nauczania religijnego. Ona jest także „fundamentem i punktem wyjścia dla wszelkiej oświaty”. Dlaczego? Bł. ks. Markiewicz uważał, że człowiek, który nie posiada dostatecznej wiedzy na temat, jak osiągnąć zbawienie, nie potrafi też należycie wypełnić obowiązków względem rodziny, społeczeństwa, państwa i Ojczyzny. Chodzi o to, że tracąc z pola widzenia najważniejszą perspektywę, jaką jest dla człowieka wieczność, nie można właściwie odczytać i wypełnić swoich obowiązków ziemskich.
Na początku roku szkolnego warto też przypomnieć, że ks. Markiewicz świetnie znał literaturę polską i często ją cytował podczas rozmów z wychowankami. Mówił: „Literatura jest skarbnicą mądrości i doświadczenia każdego narodu. Człowiek, który nie zna literatury swojej Ojczyzny, jest jakby kaleką duchowym. Nie zna przeszłości swojego kraju, a tym samym nie jest zdolny do budowy teraźniejszości”. Zatroszczmy się zatem, kochani, aby młode pokolenie znało literaturę ojczystą i historię Polski. Nie pozwólmy zamknąć tej prawdziwej skarbnicy mądrości, nie pozwólmy o niej zapomnieć. Jeśli nasza teraźniejszość ma być budowana na mocnym, trwałym fundamencie, musimy troszczyć się o dziedzictwo narodowe, które wyrosło z chrześcijańskich korzeni. W tej sprawie musimy zachować wielką czujność i kierować się zmysłem patriotycznym. Tutaj pierwszoplanową rolę powinny odegrać nasze rodziny. Dobra atmosfera religijna i patriotyczna w naszych domach to jeden z najcenniejszych darów, jakim można obdarzyć potomstwo. Jest to zarazem cenny, niczym niezastąpiony dar dla naszej Ojczyzny.
W kontekście tych ważnych spraw widzimy, jak bardzo nasz naród potrzebuje cnoty trzeźwości. Najpierw pozwala ona w prawdzie ocenić otaczającą nas rzeczywistość. Pozwala rozsądnie myśleć, a następnie odpowiedzialnie postępować. Trzeźwe myślenie to inaczej prawe myślenie. Jest ono potrzebne, aby przypadkiem nie nazywać dobra złem, a zła dobrem. W księdze proroka Izajasza czytamy: „Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!” (Iz 5, 20). Pamiętamy też ostrzeżenie samego Jezusa przed konsekwencjami takiego przewrotnego postępowania.
Zadaniem nas wszystkich, jest odważne świadectwo. Jest po prostu nazywanie dobra dobrem i reagowanie, gdy słyszymy, że dobro nazywane jest złem. Taką postawę powinniśmy zachować zawsze, w odniesieniu do wszystkich aspektów naszego życia religijnego i społecznego. To świadczy o trzeźwości, o prawości naszych myśli i czynów.
Niech Pan nas umocni, abyśmy zawsze potrafili odważnie upominać się o Boże prawa w życiu osobistym, rodzinnym i narodowym.









