Duszpasterska troska o trzeźwość walką o godność człowieka
Kochani, św. Jan Paweł II podczas swojego pontyfikatu, ale też wcześniej, gdy pełnił pasterską posługę w Ojczyźnie, wielokrotnie mówił o znaczeniu trzeźwości w życiu człowieka i narodu. Ostrzegał przed nadużywaniem alkoholu, które w wymiarze jednostkowym „niszczy godność człowieka, [niszczy jego] wolność i kulturę ducha”. A jeśli alkohol „nadużywany [jest] przez wielu, prowadzi [to] do upadku kultury i bytu narodu”. Św. Papież z mocą podkreślał wielkie znaczenie duszpasterskiej roli Kościoła. Twierdził, że „Kościół, mając niewymierne w ludzkich skalach środki oddziaływania na człowieka, przez łaskę Chrystusa może pomóc człowiekowi”. Na czym ta pomoc polega? Przede wszystkim na ukazaniu człowiekowi jego wielkiej godności dziecka Bożego, czyli kogoś, kto kieruje się rozumem i wolą, kto może podźwignąć się z upadku. Kościół ukazuje człowiekowi „dalekie horyzonty, budzi nadzieję, pozwalając zapomnieć o fizycznym czy psychicznym marazmie swego losu”.
Kochani, wielkość tej duchowej pomocy, którą daje nam Kościół Chrystusowy, musimy mocno sobie cenić. Korzystając z posługi Słowa i sakramentów świętych, zwłaszcza sakramentu pokuty i pojednania oraz Eucharystii, mamy moc, aby żyć godnie i z nadzieją kroczyć naprzód. Doświadczamy bowiem Bożej miłości. Doświadczamy tego, że jesteśmy dla Boga bardzo ważni. Nasz Zbawiciel pomaga każdemu, kto do Niego przychodzi i z ufnością prosi Go o pomoc w powstaniu z nałogu. Pięknym tego przykładem jest świadectwo Marcina. Przez wiele lat nie potrafił on poradzić sobie z nałogiem alkoholizmu. Jak pisze, chciał przestać pić, lecz alkohol zawsze był górą. Widząc łzy i godziny modlitw swojej żony i córek, zaczął szukać pomocy w Kościele. Pewien kapłan powiedział mu o Wspólnocie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Marcin wspólnie z rodziną wziął udział w rekolekcjach trzeźwościowych, a podczas nabożeństwa eucharystycznego podszedł na indywidualne błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Wpatrzony w białą Hostię zawołał w sercu: „Panie Jezu, pomóż!”. I wtedy, jak zaświadczył, został napełniony niezwykłym ciepłem i spokojem. Dla niego to był cud, łaska dana od Pana Jezusa. Od tej chwili nie ma już żadnych myśli czy chęci na jakikolwiek alkohol. Wystarczyła jedna chwila, aby stał się wolnym, wyzwolonym człowiekiem. Rok później na następnych rekolekcjach podpisał deklarację abstynencji do końca życia. Od tamtego czasu co tydzień uczestniczy wraz z żoną w spotkaniach Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, na których rozważają Słowo Boże, wspólnie się modlą i adorują Najświętszy Sakrament.
Kochani, jak wiele takich świadectw kryją serca wiernych, którzy pogrążeni w falach niszczycielskiego nałogu, szukali ratunku u Pana i ten ratunek znaleźli. Jakże wiele takich świadectw słyszą duszpasterze trzeźwości! One zawsze budzą ogromne poczucie wdzięczności za niezmierzone bogactwo Bożego Miłosierdzia. Wdzięczności za Chrystusowy Kościół, w którym możemy otrzymać zwycięstwo nad złem, w którym możemy otrzymać ciepło Bożej miłości i spokój serca. Musimy mieć tego świadomość, zwłaszcza teraz, gdy na wszelkie sposoby próbuje odciągnąć się wiernych, zwłaszcza dzieci i młodzież, od Kościoła, od sakramentów świętych. W niektórych mediach pojawiają się artykuły, czasem pełne zadowolenia, że po ewentualnym zakazie spowiedzi dla dzieci nie będzie możliwa pierwsza Komunia święta. Komentarzem do tych wrogich Chrystusowi i Jego Kościołowi postulatów mogą być słowa św. Pawła od Krzyża: „Głównym wysiłkiem szatana jest odsunąć nas od Anielskiego Stołu, gdzie otrzymujemy pożywienie na życie wieczne i gdzie dusza staje się okrutna dla demonów”.
Kochani! Walka ze złem to walka duchowa. Nie zwyciężymy jej bez Bożej łaski. Dlatego tak istotna jest nasza więź z Kościołem, do którego należymy na mocy chrztu świętego. Nie pozwólmy, aby tego wielkiego daru było pozbawione młode pokolenie. Pamiętajmy, że religijność jest istotnym czynnikiem chroniącym przed wpadaniem w uzależnienia, zwłaszcza w przypadku dzieci i młodzieży. Nie lękajmy się dawać świadectwa o mocy płynącej z sakramentów świętych, także wobec bliźnich pogrążonych w nałogach. Bądźmy naprawdę odpowiedzialni za trzeźwość, która jest warunkiem godnego życia w zjednoczeniu z Bogiem.









