Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

KTN: „Matko polskiej mowy, módl się o jej wieczne trwanie” (R. Brandstaetter)

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

„Matko polskiej mowy, módl się o jej wieczne trwanie” (R. Brandstaetter)

Kochani, w ten adwentowy czas pragniemy uświadomić sobie, jak ważne w naszym życiu jest słowo. To służące do komunikowania się z innymi ludźmi, ale przede wszystkim Słowo pisane z dużej litery, którym jest sam Jezus Chrystus. Wiemy, że Ewangelię według św. Jana rozpoczyna niezwykły tekst poetycki, nazywany Prologiem. W nim Jezus zostaje nazwany Wcielonym Słowem przychodzącym od Ojca. Ważne jest zatem, aby poddać refleksji ten wspaniały dar, którym obdarzył nas Bóg, dar mowy.

W dzisiejszym świecie wiele ważnych słów zostało zdewaluowanych. Miłość, wolność, prawda są tak często źle rozumiane i źle wykorzystywane. Wielu współczesnych wpadło w nałóg przeklinania, a problem ten jest powszechnie lekceważony. Piękną, poprawną mowę niszczą niezliczone wulgaryzmy. Obraźliwe, agresywne i kłamliwe komentarze internetowe na stałe wpisały się w nasz społeczny krajobraz. A przecież nasz Pan wyraźnie mówi, że „z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony” (Mt 12,36-37). Św. Paweł Apostoł napomina wierzących: „Niech żadne nieprzyzwoite słowo nie wychodzi z ust waszych, ale tylko dobre, które może budować, gdy zajdzie potrzeba, aby przyniosło błogosławieństwo tym, którzy go słuchają” (Ef 4, 29). W Piśmie Świętym wiele jest wezwań do odpowiedzialności za swoje słowa.  Dużą wagę do tego problemu przykłada papież Franciszek. Porusza ten temat, często w swoich homiliach i podczas spotkań z wiernymi. Zwraca uwagę, że „przyzwyczailiśmy się do obgadywania i do plotek. Jakże często jednak nasze wspólnoty i rodziny stają się prawdziwym piekłem, w którym dokonuje się tej zbrodni zabijania brata i siostry językiem!”. Uczy, że „nie wystarczy tylko bronić życia bliźniego, ale również nie należy wylewać na niego trucizny gniewu i obrzucać go pomówieniami”.

Pomyślmy, a jak jest w naszym życiu? Czy przypadkiem nie jest to także nasz problem? Jakże tragicznie brzmi przekonywanie współczesnych „mędrców”, że przeklinanie to „oznaka inteligencji”, „sposób na zwiększenie motywacji”, to „wyrafinowane narzędzie społeczne”, czy nawet „dowód uczciwości”. Rodzi się pytanie: w jakie jeszcze absurdy jest w stanie uwierzyć współczesny człowiek, skoro wypiera się ewangelicznej prawdy o Bogu, o sobie i świecie?

Przed nami, kochani, wspaniała uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Św. Maksymilian Maria Kolbe stwierdził kiedyś, że tak naprawdę nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie, kim jest Niepokalana, bowiem nasze pojęcia nie są do tego dostosowane. Ale „poznanie Niepokalanej można sobie wyprosić modlitwą”. Ważne też jest, aby nasze serca były czyste, abyśmy strzegli się upadków. A jeśli upadniemy, to musimy „natychmiast powstać i aktami miłości to wynagrodzić”. Bowiem „im więcej będzie pokory i ducha pokuty – tym bardziej dusza będzie Niepokalaną poznawać”.

Starając się naśladować w swoim życiu Niepokalaną, zwróćmy uwagę na to, jakie słowa płyną z naszych ust, jakie słowa piszemy, jakie publikujemy? Ona, Matka Słowa Bożego uczy nas odpowiedzialności w tej jakże ważnej sprawie, jaką jest mowa. Pismo Święte notuje tak niewiele słów Maryi. Wszystkie są słowami Bożej mądrości, słowami pięknej miłości Boga i ludzi. To Ją w „Hymnie do Czarnej Madonny” prosił Roman Brandstaetter: „Matko Słowa, Matko Dobroci, módl się o dobroć wszystkich polskich słów. (…) Niech ani jedno słowo nie będzie złe. Niech ani jedno słowo nie czai się do skoku. Niech ani jedno słowo nie nienawidzi. Niech nie krzywdzi. Niech nie zabija. Niech wybacza. Niech leczy. Niech łagodzi. Niech zamyka człowiecze rany (…). Matko polskiej mowy, módl się o jej wieczne trwanie”.

I my, kochani, módlmy się o to, a jednocześnie starajmy się być przykładem dla innych. Niech nasz język przynosi zawsze Bogu chwałę, a ludziom pożytek. Niech nigdy nie będzie narzędziem, którym innym zadajemy rany, którym bliźnich zabijamy. Papież Franciszek powiedział kiedyś: „Jestem przekonany, że jeśli każdy z nas zrobi postanowienie unikania plotek, na koniec zostanie świętym. To piękna droga”.

 

Autor E. S.

2024-12-06

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane