O Polskę wierną Chrystusowi i Matce Najświętszej
Kochani, spotykamy się w tygodniu bogatym w ważne wydarzenia i wspomnienia. We wtorek pamiętaliśmy o kolejnej, już 43. rocznicy śmierci bł. Kard. Stefana Wyszyńskiego. Jego słowa, jego przykład życia tak często przywołuję podczas naszych spotkań, bo jest on świetlanym wzorem pasterza, który poświęcił się dziełu troski o wolność wewnętrzną Polaków. Był wielkim patriotą i niestrudzonym apostołem trzeźwości w ciągu całego swojego życia. Tak bardzo zależało mu, aby Polska pozostała wierna Chrystusowi i Matce Najświętszej. Kiedy na kilkanaście dni przed swoją śmiercią przyjął Sakrament Chorych, powiedział: „Przyjdą nowe czasy, wymagają one nowych świateł, nowych mocy, Bóg je da w swoim czasie… Wszystko zawierzyłem Matce Najświętszej i wiem, że nie będzie słabszą w Polsce, choćby się ludzie zmienili…”.
To jest nasza nadzieja, kochani, że Matka Boża, której tak bardzo zaufał Prymas Tysiąclecia i wielu innych naszych wielkich, świętych rodaków, nadal jest Królową narodu polskiego. To jest nasza nadzieja, że chociaż niektórzy nasi bracia w wierze, ochrzczeni w imię Trójcy Przenajświętszej, sprzeniewierzają się przyrzeczeniom chrzcielnym, to przecież tak wielu z nas trwa niezłomnie w Kościele Chrystusowym. Tak wielu Polaków kocha Matkę Najświętszą i Jej wiernie służy. I chociaż zdaje się, że ciemności coraz mocniej ogarniają naszą ojczystą ziemię, to przecież niezmiennie oświetla nam drogę światło z Jasnej Góry. Właśnie tam w Jasnogórskim Sanktuarium apostołowie trzeźwości z całej Polski spotkają się już niedługo, bo 15 i 16 czerwca, aby modlić się o trzeźwość naszych rodzin, o odnowę moralną narodu. Włączmy się do tej ważnej inicjatywy, bo przecież zdajemy sobie sprawę, jak wiele zależy od tego, czy nasza Ojczyzna będzie trzeźwa. Tak wiele zależy od tego, czy polskie rodziny będą trzeźwe. Czy będą budowane na fundamencie Chrystusowej wiary i ewangelicznych cnót.
Przed zbliżającym się Dniem Dziecka pomyślmy, w jakich rodzinach, w jakim społeczeństwie żyją obecnie i będą żyć w przyszłości polskie dzieci? Tak wiele z nich doświadcza dramatu uzależnienia rodziców od alkoholu, od narkotyków. Dramatu rozbicia, niezgody, samotności, odrzucenia. Same też dzieci coraz częściej uzależniają się, w tym od alkoholu, od pornografii, papierosów. Eksperci mówią także o pokoleniu „uwięzionym w sieci”. Ta niewola pozbawia je radości życia, przeszkadza im właściwie się rozwijać, zaburza relacje z bliskimi i z otoczeniem. Często prowadzi do poczucia, że ich życie nie ma sensu. Jaki więc najpiękniejszy prezent możemy podarować najmłodszym nie tylko 1 czerwca, ale codziennie? Tym prezentem są rodzice, którzy kochają Boga, kochają siebie i swoje dzieci. Rodzice, którzy są odpowiedzialni i trzeźwi. Którzy mają właściwą hierarchię wartości i wiedzą, że bez poświęcenia, bez ofiary, bez Chrystusowego krzyża, człowiek nie jest w stanie prawdziwie kochać. Jeśli mówimy, że dziecko jest skarbem, to jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że ten skarb trzeba bezwzględnie chronić. Takim bezpiecznym sejfem jest mocna Bogiem, mocna Bożą miłością, trzeźwa rodzina. Ona najlepiej chroni dzieci przed współczesnymi złodziejami, którzy chcą je ukraść, wykorzystać i zniszczyć. Zniszczyć ich dzieciństwo, ich młode życie. Zniszczyć Bożą cywilizację miłości!
Kochani, kiedy w czwartek szliśmy ulicami naszych wsi i miast w procesjach Bożego Ciała, pamiętaliśmy także o modlitwie w intencji trzeźwości polskich rodzin. Nieustannie prośmy Jezusa obecnego wśród nas w Najświętszym Sakramencie, aby dał nam mocną wiarę, prawdziwą wolność i ofiarną miłość. Aby pojednał nas z sobą i z bliźnimi. Bł. Prymas Tysiąclecia powiedział kiedyś, że „Chrystus do tego stopnia jest dla ludzi, że dał im samego siebie na pokarm w Eucharystii. Podobnie Jego dzieci muszą służyć Bogu i ludziom wszystkimi wartościami, jakie posiadają, dając siebie innym bez reszty”.
Umocnieni Ciałem i Krwią Chrystusa dawajmy zawsze, kochani, piękne świadectwo wiary, nadziei i miłości. Brońmy odważnie Chrystusowego Krzyża, na którym dokonało się nasze odkupienie. Tylko w Nim jest nasze zwycięstwo.









