Matka Boża szuka apostołów różańca świętego i trzeźwości
Kochani, kończy się kolejny w naszym życiu październik, miesiąc różańcowy. Dziękujemy Maryi za wszystkie łaski, które wyprosiła nam u Boga. Dziękujemy za cenny dar nabożeństw różańcowych odprawianych w parafiach, dar wspólnej modlitwy w rodzinach i każdy różaniec odmawiany przez wiernych, zwłaszcza chorych i cierpiących. Już tu na ziemi doświadczamy błogosławionych skutków tej praktyki, a pewnie dopiero w niebie zobaczymy, jak wielkimi łaskami obdarza Bóg tych, którzy kochają Maryję, Królową Różańca świętego.
Cieszmy się też bardzo z październikowej kanonizacji niezwykłego apostoła tej modlitwy – Bartolo Longo. Jego życie jest przykładem, że Bogu zależy na każdym bez wyjątku człowieku. O każdego walczy, by nikt nie został potępiony. Szanuje jednak wolność człowieka i to od naszej odpowiedzi na Boże wezwanie do nawrócenia zależy nasz wieczny los. Św.
Bartolo w czasie studiów prawniczych we Włoszech odszedł od wiary katolickiej i został wyznawcą szatana. Jego nawrócenie było długim i trudnym procesem. Pomimo pokuty wciąż gnębiła go myśl, że należy do szatana i nadal jest jego niewolnikiem, a on czeka na niego w piekle. Doszło do tego, że popadł w rozpacz i bliski był samobójstwa. Wtedy usłyszał w swoim sercu słowa Maryi: „Ten, kto propaguje mój różaniec, będzie zbawiony”. Te słowa wlały światło w jego serce i przyniosły upragniony pokój. Wzywajmy, kochani, wstawiennictwa św. Bartolo, aby uprosił łaskę nawrócenia wszystkim, którzy są zniewoleni złem. Za jego przykładem módlmy się gorliwie na różańcu i zachęcajmy do tego innych. Oby Polacy zawsze kochali tę modlitwę i pozostali jej wierni.
Pamiętajmy, że sama Matka Najświętsza zjawiła się na polskiej ziemi, w Gietrzwałdzie, i w naszym języku przypomniała nam o różańcu. Bardzo mocno wybrzmiało też Jej matczyne wołanie o trzeźwość. W 1878 roku, a więc zaledwie rok po objawieniach,
powstał niezwykły rękopis: „Przesłanie z Gietrzwałdu – Chwała Jezusowi poprzez Maryję Niepokalanie Poczętą”. Jego autorem jest bł. o. Honorat Koźmiński, kapucyn, założyciel licznych zgromadzeń zakonnych i wielki apostoł trzeźwości. Śmiało możemy go zatem nazwać jednym z pierwszych propagatorów objawień gietrzwałdzkich. Bł. o. Honorat bardzo kochał Niepokalaną. W „Notatniku duchowym” wspomina, że matka już w dzieciństwie oddała go Maryi i dlatego on sam oddał się Jej całkowicie w niewolę. Zaświadczył też, że wszystkie łaski, jakie otrzymał w swoim życiu, zawdzięcza Maryi Niepokalanej. Zwłaszcza był Jej wdzięczny za dar nawrócenia, za dar powrotu do wiary katolickiej, bo i w jego życiu był czas odejścia od Chrystusa i Jego Kościoła.
We wspomnianym Przesłaniu z Gietrzwałdu bł. o. Honorat na podstawie świadectwa pielgrzymów potwierdził, że do Matki Bożej skierowano pytanie o możliwość odzyskania zdrowia przez pewną osobę. Maryja odpowiedziała, że może ona odzyskać zdrowie,
„skoro tylko ktoś z tej rodziny przestanie pić”. O. Honorat napisał: „Zdawało się, że tam nikt nie pił, ale gdy posłano tę odpowiedź, winowajczyni się znalazła”.
Wiemy, kochani, że pijaństwo nie tylko powoduje poważne choroby fizyczne, ale też sprawia, że człowiek choruje psychicznie i duchowo. Także jego otoczenie, a szczególnie najbliżsi, cierpią. Pijaństwo uruchamia bowiem lawinę różnych chorób, nieszczęść. Zaburza normalne funkcjonowanie człowieka, który nadużywa alkoholu, a także całej jego rodziny. Zdarza się, zwłaszcza w początkowym okresie, że problemy alkoholowe danej osoby nie są widoczne dla innych. Jednak od samego początku niszczą dobre relacje z Bogiem, z samym sobą i z innymi ludźmi. Z czasem szkody na ciele i na duszy stają się coraz większe i coraz bardziej widoczne.
Bł. o. Honorat Koźmiński był głęboko przekonany, że Matka Boża zjawiła się w Gietrzwałdzie, aby szukać ludzi ofiarnych i odważnych, wiernych Chrystusowi i
Jego Kościołowi. Ludzi, którzy staną się początkiem odnowy nie tylko naszej Ojczyzny, ale i całego świata.
Kochani, Matka Boża także dzisiaj szuka niestrudzonych apostołów różańca świętego i apostołów trzeźwości. Nie wahajmy się zatem angażować w te jakże potrzebne dzieła w swoich parafiach. Będzie to piękne świadectwo wiary i miłości Boga, Matki Najświętszej i naszej Ojczyzny.









