Na świat przychodzi Miłość
„Zjawi się, zjawi niezwyczajnie,
Nawiedzi znowu świętą stajnię
Miłość w malutkim Niemowlątku,
Podniesie swą wszechwładną rękę
Dwutysiącletnią zacznie mękę
Powtarzać od początku…”
Kochani, ten fragment przejmującego wiersza Kazimierza Wierzyńskiego pt. „Kolęda”, niech towarzyszy naszej przedświątecznej refleksji. Oto za kilka dni usiądziemy przy wigilijnym stole, aby razem z bliskimi przeżyć ostatnie godziny przed uroczystą Pasterką. Tak często radość ze spotkania z przychodzącym na świat Dzieciątkiem Jezus łączy się w naszych sercach z bólem, którego źródłem są różne problemy, zmartwienia, trudne doświadczenia życiowe. Radość Bożego Narodzenia tak często połączona jest z krzyżem choroby czy śmierci bliskich nam osób. Zdajemy sobie sprawę, że to, co zdarzyło się w Betlejem, jest ściśle złączone z Golgotą. Pięknie to wyraził wspomniany poeta zwracając się w wierszu do św. Józefa:
„I gdy nadbiegnie pierwszy pasterz,
Przed stajnię wyjdź, zawołaj nas też.
Bo my o wszystkim dobrze wiemy…
Przy niemowlątku w nędznym żłobie
Klęczymy płacząc i przy tobie
Pod blask, pod krzyż kolędujemy”.
Kochani, radosna prawda o Betlejem prowadzi nas pod krzyż, na którym Zbawiciel dokonał naszego odkupienia. I chociaż nieraz płaczemy klęcząc przy betlejemskim żłóbku, to nasze serca opromienione są blaskiem. Opromienione są światłem, którego źródłem jest Odwieczna Miłość. Miłość największa. Miłość prawdziwa. Miłość żywa. Otwarta na każdego, kto zechce Ją przyjąć. Czy chcemy Ją przyjąć? Czy odpowiemy na Nią swoją miłością?
Sługa Boży Bp Fulton Sheen powiedział kiedyś, że „od dni Adama aż po dziś człowiek ukrywa się przed Bogiem mówiąc, że Boga trudno znaleźć. Prawdą jest jednak, że w naszym sercu jest zakątek, który Bóg zachował wyłącznie dla Siebie”. Ten zakątek można porównać do skarbca zamkniętego na dwa klucze. Jeden ma Bóg, a drugi człowiek. „Gdy te dwa klucze: Bożej i ludzkiej wolności, Bożego wołania i ludzkiej odpowiedzi otwierają [drzwi] razem, wtedy Raj wraca do ludzkiego serca”.
Bóg zawsze czeka na nas, na naszą odpowiedź. Chodzi o to, aby klucz naszej wolności, naszej odpowiedzi Bogu na Jego miłość został przez nas właściwie użyty. Chcemy prosić przychodzącego na świat Zbawiciela, aby wszyscy ludzie, zwłaszcza ci, którzy zamykają przed Nim swoje serca, usłyszeli prawdę, że „Bóg jest Miłością”, aby w tę prawdę uwierzyli. Wtedy Raj wróci do ludzkich serc, a droga, którą codziennie kroczymy od Betlejem po Golgotę, zostanie opromieniona nadzieją i radością Zmartwychwstania.
Dzisiaj, kochani, proszę wszystkich o abstynencką postawę zwłaszcza w czasie Wigilii i Świąt Bożego Narodzenia. To ważne, aby nic nie zaciemniło światła płynącego z betlejemskiej Groty. Nie dopuśćmy do tego, aby słowa Jezusa, że „światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki” (J 3,19), dotyczyły nas, aby ta skarga dotyczyła naszych rodzin. W tak wielu polskich domach codziennie rozgrywa się dramat z alkoholem w roli głównej. Zamiast słów miłości słychać słowa nienawiści, wulgaryzmy i przekleństwa. Zamiast służby pełnej miłości, dochodzi do poniżania bliskich, do agresji. Zamiast pokoju i jedności w tak wielu domach panuje wrogość i rodzą się podziały. Otoczmy te wszystkie trudne sytuacje swoją modlitwą, aby w ludziach, którzy nadużywają alkoholu, czy popadli w inne nałogi, dokonała się trwała przemiana. Do gorliwej modlitwy dołączmy dar dobrowolnej abstynencji. Niech to będzie nasze piękne świadectwo miłości względem bliźnich pogrążonych w ciemnościach nałogów. Swoją abstynencką postawą pomóżmy także wytrwać w dobrych postanowieniach tym, którzy walczą o odzyskanie utraconej wolności wewnętrznej.
Kochani, niech te ostatnie dni przygotowania do Świąt przepełnione będą ufnością, radością i pokojem, którego źródłem jest Boża miłość. Nie lękajmy się otworzyć drzwi swoich serc Chrystusowi. Nie lękajmy się! On jest Miłością!
Rozważanie ks. bp. Tadeusza Bronakowskiego:









