Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Ku trzeźwości narodu: „Najcenniejszy skarb narodu”

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

Kochani, przed nami listopad, który rozpocznie Uroczystość Wszystkich Świętych. Po niej wspominać będziemy Wszystkich Wiernych Zmarłych. To ważny czas modlitwy, refleksji nad celem naszego ziemskiego życia, czas doświadczenia duchowej wspólnoty z tymi, którzy już przekroczyli próg śmierci – i jak wierzymy żyją w Panu. Te dni są dla każdego z nas szczególnym przypomnieniem, że powołani jesteśmy do świętości, do zjednoczenia z Bogiem już w tym życiu, a po śmierci w królestwie niebieskim.

Przed laty ks. Piotr Pawlukiewicz odpowiadając na pytanie, co to znaczy być świętym człowiekiem, stwierdził: „Świętym jest ten, dla którego Bóg jest po prostu najważniejszy. Dla którego ważne jest Boże prawo. Może się zdarzyć w życiu kogoś, że przekroczy Boże przykazanie, ale nigdy nie będzie to dla niego obojętne, błahe. Taki człowiek w jakiejś sytuacji może nawet zapomnieć o Bogu, ale zaraz przyjdzie na niego opamiętanie”. Ten znany kaznodzieja podkreślił, że najbardziej niebezpieczne jest „popełnić grzech i beztrosko czekać na Boże Narodzenie, na Wielkanoc, na inną okazję do spowiedzi. (…) Bo obojętność jest przeciwieństwem miłości”.
Kochani, swoje życie i życie naszych bliźnich musimy zawsze traktować z wielką odpowiedzialnością. W czasie tych audycji staramy się coraz lepiej rozumieć, że troska o trzeźwość jest troską o święte życie. Jak często podkreślam – na trzeźwość należy patrzeć szeroko, nie tylko w perspektywie problemów związanych z alkoholem. Wszystko to, co odbiera nam jasność i prawość myśli, mądrość decyzji i postępowania, jest przeciwne cnocie trzeźwości. Jeśli walczymy z pijaństwem, z różnymi formami demoralizacji, jeśli tak gorliwie zabiegamy o odnowę moralną narodu, to dlatego, że naród nietrzeźwy jest narodem śmiertelnie chorym. Dekalog, wymagania Chrystusowej Ewangelii stoją na straży naszej wolności, chronią nasze zdrowie i życie. To Boże prawa powinny wyznaczać standardy, bo tylko one wskazują właściwą drogę dla człowieka i narodu. Dlatego trzeba jasno powiedzieć – ten, kto podnosi rękę przeciwko życiu, w tym przeciwko życiu dzieci nienarodzonych, działa przeciwko narodowi.
Kiedy w 1956 roku komuniści wprowadzili aborcję na życzenie, bł. kard. Stefan Wyszyński z wielkim bólem mówił: „Jeśli nie będą umieli uszanować maleńkiego życia, które się rodzi w komórce życia domowego, nie uszanują i życia obywateli, bo nauczą się mordować już w rodzinach. (…) Będzie to naród samobójczy. Taki naród się skończy”. Bł. Prymas przestrzegał, że upadek moralności wyrządza największą szkodę narodowi, bo z nim zawsze idzie w parze wojna z dziećmi nienarodzonymi. I wołał odważnie: „Ktokolwiek głosiłby (…), że na polskiej ziemi istnieje prawo zabijania, niech wie, że godzi we własną matkę i w życie narodu, że uśmierca własny naród”. Apelował: „Miejmy litość nad naszym narodem, któremu trzeba nowych pokoleń dzieci, jeśli ma się ostać”.
A św. Jan Paweł II, nazywany „obrońcą nienarodzonych”, błagał Polaków: „Oddajcie się w służbę życia, a nie śmierci. Czynienie zamachu na nienarodzone życie na jakimkolwiek etapie poczęcia jest podkopywaniem całości porządku moralnego stojącego na straży ludzkiego dobra. (…) Miłujcie życie, życie własne i innych”. To właśnie te słowa zainspirowały sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, aby w ramach ruchu Światło-Życie powołać w 1981 roku Diakonię Życia. Już wcześniej, w Krucjacie Wstrzemięźliwości działającej w latach 1956-1960, istniał Apostolat Obrony Życia, który między innymi walczył z pornografią, rozwiązłością i przeciwstawiał się tak zwanemu przerywaniu ciąży. Ks. Blachnicki tłumacząc, czym jest „prawdziwy czyn wyzwoleńczy”, mówił, że jest to „wyzwolenie od uzależnień i od egoizmu, który prowadzi do mordowania dzieci nienarodzonych”.
Troska o trzeźwość, kochani, ściśle związana jest z troską o życie każdego człowieka od chwili jego poczęcia aż do naturalnej śmierci. Nie można tych spraw rozdzielać. Pamiętajmy, że w Jasnogórskich Ślubach Narodu przyrzekliśmy „stać na straży budzącego się życia”. Wypełnijmy to przyrzeczenie mężnie i ofiarnie, aby polska ziemia nie stała się „krainą śmierci, martwą ziemią”, jak przestrzegał nas bł. Prymas kard. Stefan Wyszyński.
bp Tadeusz Bronakowski

Autor L.B.

2026-10-30

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane