Kochani, w ostatnim czasie media nie tylko w Polsce pokazywały bohaterskich mężczyzn ratujących dziecko spadające z balkonu 5. piętra budynku. Trzeba stanąć w prawdzie i zapytać, dlaczego zdarzył się taki wypadek. Kto za to ponosi odpowiedzialność? Winni takim zdarzeniom są wszyscy, którzy kultywują proalkoholową mentalność, którzy nie robią nic, aby położyć tamę pijaństwu w naszej Ojczyźnie.
Bł. ks. Bronisław Markiewicz, wielki patriota i apostoł trzeźwości, nazywał zdrajcami wiary i narodu tych, którzy rozpijają naród. Nie wolno rozpijać narodu! Nie wolno zwiększać liczby punktów sprzedaży alkoholu, bo to według bezspornych badań naukowych przyczynia się do zwiększenia jego spożycia. A zwiększenie spożycia prowadzi do niewyobrażalnych tragedii. Bez wątpienia nie prowadzi to do rozwoju gospodarczego ani miast, ani kraju, jak to twierdzą cyniczni słudzy alkoholowego biznesu. Ludzie, którzy z taką determinacją składają wnioski o zwiększanie punktów sprzedaży, którzy z wielką satysfakcją głosują „za” lub wstrzymają się od głosu, komisje, które opiniują pozytywnie te działania, nie mogą uchylać się od odpowiedzialności za takie wypadki, jak ten, w którym dziecko wypadło z balkonu, a także wiele, wiele niewidocznych dla oczu nieszczęść, cierpień, śmierci z powodu nadużywania alkoholu.
Stojący na straży prawa powinni wezwać nie tylko bezpośrednio odpowiedzialnych za dane zdarzenie. Powinni wezwać władze miasta i radnych, i zapytać: po co tyle punktów sprzedaży napojów alkoholowych, komu to służy? Dlaczego z taką determinacją je zwiększają? O to powinni odważnie pytać także mieszkańcy miasta!
Powinno wezwać się stanowiących prawo parlamentarzystów i zapytać, co robią w kwestii likwidacji reklamy alkoholu i ograniczenia jego dostępności fizycznej i ekonomicznej. Dlaczego mogąc prostymi środkami znacząco ograniczyć spożycie alkoholu, tego nie czynią? O to powinni odważnie pytać także wyborcy!
Powinno wezwać się reklamodawców i zapytać o tysiące godzin promowania alkoholu, który ma groźne narkotyczne działanie. Wezwać właścicieli mediów i zapytać, dlaczego pokazują tę tragedię z Łomży, a także inne dramatyczne wypadki spowodowane przez nietrzeźwych i zaraz reklamują alkohol. Dlaczego alkohol przedstawiany jest jako lek na wszelkie kłopoty, jako dobra zabawa, jako sposób na zdobycie przyjaciół i sukcesów? Obliczono, że w 2022 roku tylko w samej telewizji wyemitowano 2 972 godziny reklam piwa, co daje 124 dni emisji. Eksperci piszą: „Gdyby je skumulować do jednego kanału TV, przez ponad 4 miesiące nadawałby tylko reklamy piwa przez całą dobę!…” (https://pulsmedycyny.pl/system-ochrony-zdrowia/zdrowie-publiczne/reklamy-piwa-i-poblazliwosc-doroslych-przyspieszaja-inicjacje-alkoholowa/)
Takie pytania powinni odważnie stawiać mediom wszyscy Polacy!
Stróże prawa powinni wezwać wszystkich, którzy posługując się hejtem walczą z osobami promującymi trzeźwość i zapytać, komu służą. Wezwać i zapytać choćby o to, czy w obliczu różnych tragedii spowodowanych przez nietrzeźwych, odczuwają przynajmniej wstyd.
Należy się wdzięczność Bogu i wspaniałym ludziom ratującym dziecko. Ale też nie można przemilczeć prawdy, że jest to wielki wstyd dla miasta, nie tylko na całą Polskę ale także poza jej granicami. Rozpijanie społeczeństwa poprzez notoryczne zwiększanie punktów sprzedaży alkoholu, a potem podpinanie się pod bohaterskie czyny, urąga zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Za trzeźwość narodu odpowiada nie tylko rodzina i Kościół, ale także samorząd i państwo.
Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki mówił z mocą słowa, które mogą zaskoczyć wielu: „Jeżeli dzisiaj jest potrzebny Polakom jakiś czyn patriotyczny, czyn wyzwoleńczy, to jest nim czyn abstynencki, rezygnacja z picia alkoholu, odrzucenie trucizny, która rozkłada ducha narodu. To jest czyn patriotyczny. Za takie czyny powinno się dzisiaj nadawać oznaczenia Virtuti Militari i inne podobne”.
Kochani, jeśli naprawdę kochamy Ojczyznę, bądźmy odpowiedzialni za jej los. Odważnie walczmy z tym, co ją poniża, co ją tak bardzo niszczy. Odważnie podejmijmy też patriotyczny czyn, jakim jest dobrowolna abstynencja od alkoholu.









