Oddanie się Niepokalanej pomocą w codziennej trosce o trzeźwość
Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, którą w tym tygodniu obchodziliśmy, przybliża nam wielką tajemnicę. Mówi o naszym przeznaczeniu, o celu ziemskiego życia, o naszej przyszłości. Jeśli wiernie postępujemy za Jezusem tutaj na ziemi, to również i my, tak jak Maryja, będziemy z Nim w niebie. Tam przeżywać będziemy szczęście, którego nawet nie potrafimy sobie wyobrazić. Ta prawda wiary rodzi w sercach pragnienie, a zarazem odwagę, aby w świecie dotkniętym ciemnościami zła, jaśnieć światłem Chrystusa. Pomocą na tej drodze jest Maryja. Ona najpiękniej świeci Jego blaskiem. Ona jest naszą najlepszą Matką i dlatego zależy Jej, aby każdy z nas był jak najbliżej Jezusa.
Dlatego tak wielu świętych było czcicielami Matki Bożej. Tak wielu świętych właśnie w nabożeństwie do Niej widziało pewną drogę do Jezusa. Św. O. Maksymilian Maria Kolbe mówił nawet, że „wszyscy święci wychowali się na rękach Matki Najświętszej, gdyż wszystkie łaski, które w życiu dla swego uświęcenia otrzymali, przeszły przez ręce Niepokalanej Pośredniczki wszelkich łask”.
Kochani, w Niepokalanej jest nasza obrona. W Niej jest nasza ucieczka. Doświadczamy tego na różnych drogach życia. Nieraz są one wyboiste, kręte, trudne do przejścia. Jeśli jednak z dziecięcym zaufaniem poprosimy Maryję o pomoc, to bądźmy pewni, że ją otrzymamy. Bł. kard. Stefan Wyszyński nauczał, że „zawsze, gdy jest szczególnie ciężko, gdy ciemności ogarniają ziemię, a słońce już gaśnie i gwiazdy nie dają światłości, trzeba wszystko oddawać Maryi”. Ta prawda jest obecna w tak licznych świadectwach osób, które po latach nadużywania alkoholu, czy innego nałogu, wracają na drogę trzeźwości.
Mirosław z AA mówił kiedyś na Jasnej Górze, że pił, gdy się bał, pił, gdy się wstydził, czy miał jakieś problemy. Zamiast uczyć się pokonywać trudności, uczył się pić. Robił to tak długo, aż w końcu nie mógł już normalnie funkcjonować. Podczas jednego z zagranicznych wyjazdów zrozumiał, że jest „wrakiem człowieka”. Chciał wrócić do domu, ale po kilku dniach ostrego picia był jeszcze tak pijany, że bał się przejść na drugą stronę ulicy, a co dopiero jechać do Polski. Wtedy dotarło do niego, że jest na dnie. Zwrócił się do Matki Bożej z prośbą o pomoc. To Ona, jak zaświadczył, pomogła mu przestać pić i teraz uczy go trzeźwego życia.
Piękne świadectwo o działaniu Maryi złożył kiedyś w Gietrzwałdzie Marcin. Rozmyślając o tym, że Maryja miażdży głowę węża, że walczy o każdego zniewolonego, bo chce zaprowadzić nas do swojego Syna, zastanawiał się, jak on sam może w tym uczestniczyć. Wtedy zrozumiał, że przez włączenie się w Krucjatę Wyzwolenia Człowieka, bo ona jest oddana Niepokalanej. Podjął decyzję o abstynencji i oddał ją Matce Bożej. Mówił, że kiedy to uczynił, doznał uzdrowienia z choroby. „To był znak Matki Bożej, że to dzieło jest Jej, że jest Jezusa, który jest w każdej osobie zniewolonej”.
Kochani, sierpniowe święta Maryjne, a także ważne dla historii naszego narodu rocznice, motywują nas do szczególnej troski o trzeźwość osobistą i narodową. Znakiem tej troski jest abstynencja od alkoholu. Dzięki wytrwałej modlitwie i dobrowolnej ofierze możemy uprosić wiele łask dla ludzi zniewolonych różnymi nałogami. Potrzebujących naszej pomocy jest tak wielu naszych rodaków. W swoich modlitwach pamiętajmy także o tych, którzy przyczyniają się do rozpijania narodu. Błagajmy dla nich o nawrócenie, aby przestali niszczyć Ojczyznę, zwłaszcza młode pokolenie Polaków.
Poprzez nasze zaangażowanie w dzieło troski o trzeźwość stańmy się prawdziwymi pomocnikami Matki Bożej. Gorliwie pracujmy, aby Polska była rzeczywistym królestwem Chrystusa i Maryi, aby była ziemią ludzi prawdziwie wolnych, wiernych Chrystusowi i Jego Kościołowi. Pamiętajmy stale o słowach bł. Prymasa Wyszyńskiego, że „ludzkości nie da się uratować bez Ewangelii, bez Krzyża Chrystusowego i bez pracy Kościoła. A mamy obowiązek ratować ziemię, Ojczyznę i Naród”.
Kochani, naszej Ojczyzny nie da się uratować bez naszego świadectwa trzeźwego życia. Proszę tych, którzy jeszcze nie podjęli decyzji o dobrowolnej abstynencji w sierpniu, aby nie lękali się. Aby z ufnością oddali siebie Niepokalanej i by w Jej ręce złożyli ten piękny dar.
ks. bp Tadeusz Bronakowski









