Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu
„Jeżeli ktoś pyta: Co jest pewne? Tak pewne, że można dla tego żyć i umierać? Tak pewne, by wszystko można na tym oprzeć? – wtedy odpowiedź brzmi: Miłość Chrystusa”.
Kochani, warto dzisiaj – w kolejnym w naszym życiu Wielkim Poście, przypomnieć tę podstawową dla chrześcijan prawdę. Przed laty napisał ją sługa Boży ks. Romano Guardini. On zastanawiał się, co jest tym najważniejszym, czego człowiek szuka, aby zrozumieć, po co żyje i dlaczego musi umrzeć. I stwierdził, że „tym Ostatnim, czego szukamy, nie są ludzie, choćby byli najlepsi i nam najdrożsi. Nie jest to także wiedza ani filozofia czy sztuka, ani nic, co potrafi stworzyć ludzka siła (…). Pewna jest tylko miłość Chrystusowa. Pewne jest tylko to, co objawiło nam się na [Jego] Krzyżu”.
W Środę Popielcową nasze głowy zostały posypane poświęconym popiołem. Na znak pokuty, bo wszyscy jesteśmy grzesznikami i potrzebujemy nawrócenia. Na znak pokory, bo tylko serce pokorne i skruszone zdolne jest otworzyć się na Boże przebaczenie. Na znak kruchości ziemskiego życia, ale też na znak głębokiej wiary, że „nasza ojczyna jest w niebie” (por. Flp 3,20). Rozpoczynający się Wielki Post powinien w naszym życiu przywrócić właściwą hierarchię wartości. Najważniejsza powinna być Chrystusowa miłość, bo tylko ona może dać nam prawdziwe szczęście, radość, pokój serca i sens życia. Tylko w niej będziemy potrafili zrozumieć i przyjąć prawdę o tym, że jesteśmy prochem i w proch się obrócimy. Wierzymy jednak, że nie jest to koniec. O tym właśnie przekonuje nas miłość Chrystusa, który za nas cierpiał i umarł na krzyżu. Który zmartwychwstał, abyśmy i my żyli wiecznie w królestwie niebieskim.
Kochani, trwa Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. W sposób szczególny modlimy się za rodziców, aby praktykowali trzeźwość i z miłości do swoich dzieci podejmowali decyzję o dobrowolnej abstynencji. Modlimy się wspólnie w tej ważnej intencji, bo zdajemy sobie sprawę, że tylko trzeźwy ojciec i trzeźwa matka mogą być oparciem dla swoich dzieci. Tylko trzeźwi rodzice mogą zbudować bezpieczny, pełen miłości i radości dom. Jeśli dzieci i młodzież mają trwać przynajmniej do osiągnięcia pełnoletności w całkowitej abstynencji, to muszą mieć wzór w swoich rodzicach. Koniecznością jest, aby rodzice praktykowali trzeźwość. Najlepiej, kiedy są abstynentami. W czasie swojej wieloletniej posługi w Apostolstwie Trzeźwości słyszałem piękne świadectwa rodziców, którzy podjęli decyzję o dobrowolnej abstynencji od alkoholu ze względu na swoje dzieci. Nigdy tej decyzji nie żałowali. Ona pomaga im dobrze wypełniać rodzicielskie obowiązki, budować jedność, pogłębiać wiarę i stale czuwać nad bezpiecznym rozwojem swoich dzieci. Musimy pamiętać, że w domach, w którym nie ma alkoholu, łatwiej wychowuje się dzieci do praktykowania trzeźwości.
O. Marian Lisowski, franciszkanin, wybitny znawca problemów alkoholowych, w połowie XX wieku pisał, że „najlepsze wały ochronne przeciw nałogowi pijaństwa” to „intensywne życie religijne, skrystalizowany charakter moralny i silna wola”. Przekonywał, że pierwszym środkiem zapobiegawczym powinno być wyposażenie człowieka na drodze wychowania w odpowiednie dyspozycje moralne. Tylko wtedy będzie on mógł samodzielnie przeciwstawić się pokusie pijaństwa. Chodzi więc o to, aby najpierw rodzice intensywnie pracowali nad sobą. Aby rozwijali w sobie cnoty, które pomagają budować wolność wewnętrzną.
Wśród tych cnót bardzo ważne jest męstwo. Daje ono wewnętrzną siłę do pokonywania różnych życiowych trudności. Człowiek mężny nie ucieka od problemów w alkohol czy inne środki psychoaktywne. Ważne jest także umartwienie siebie, zdrowa asceza. Człowiek prawdziwie wolny potrafi sobie odmówić różnych przyjemności w imię większego dobra. Nie boi się wysiłku moralnego, bo wie, że dzięki niemu będzie postępował na drodze świętości. Konieczna jest cnota pokory i cierpliwości, czystości i miłości bliźniego.
Widzimy więc, kochani, że wezwanie do trzeźwości zawiera w sobie obowiązek troski o rozwój wszystkich chrześcijańskich cnót. Niech Wielki Post pomoże nam wzrastać w świętości. Módlmy się za polskie rodziny, aby były trzeźwe, bogate w cnoty moralne, wierne Chrystusowi i Jego Kościołowi.
Rozważanie audio:









