Mija 86. rocznica pierwszej masowej deportacji Polaków na Sybir, przeprowadzonej przez NKWD. 10 lutego 1940 roku w głąb Związku Radzieckiego wywieziono około 140 tysięcy polskich obywateli.
Wielu umarło w drodze, tysiące nie wróciły do kraju. Wśród deportowanych były głównie rodziny wojskowych, urzędników państwowych, pracowników służby leśnej i kolei ze wschodnich obszarów przedwojennej Polski. Była to pierwsza z czterech masowych deportacji Polaków, zorganizowana i wykonana przez Sowietów w latach 1940-1941, którzy od 17 września 1939 okupowali wschodnie tereny II Rzeczypospolitej.
Ich celem była depolonizacja Kresów Wschodnich i sowietyzacja ludności mieszkającej na terenach zagarniętych Polsce. Trudno jest ustalić liczbę deportowanych Polaków. Historycy przyjmują, że wskutek wywózek w głąb ZSRR trafiło co najmniej 350 tysięcy polskich obywateli. Władze RP na emigracji szacowały, że było to około miliona osób cywilnych.
W Łomży we wtorek (10.02) uczczono pamięć ofiar pierwszych masowych deportacji Polaków na Syberię. Uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty przed tablicą upamiętniającą zesłańców przy Miejskiej Hali Targowej, a następnie zapalili znicze przed Pomnikiem Sybiraków przy ulicy Katyńskiej. Podczas uroczystości podkreślano znaczenie pamięci historycznej oraz konieczność przekazywania wiedzy o losach Sybiraków kolejnym pokoleniom.
Prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski podkreślał, że historia Sybiraków jest ważną częścią dziejów miasta i regionu:
-Łomża pamięta i będzie pamiętać, bo jest to nasz obowiązek. Pamiętamy o osobach, które żyły w trudnych czasach, które walczyły o to, żebyśmy mogli żyć w niepodległej Polsce, które wróciły do Polski i które zostały wywiezione wbrew swojej woli. Wspominamy rocznicę wywózki, kiedy 130 tysięcy osób zostało wyciągniętych z domu i wysłanych w głąb Związku Radzieckiego.
Wicestarosta łomżyński, Anna Gawrych zwróciła uwagę na dramat polskich rodzin wywiezionych na Syberię:
–Jak co roku staramy się być w tym miejscu, czyli pod tablicą ku czci ofiar zesłanych na Sybir. Jest to wyraz naszej pamięci naszego szacunku dla tych wszystkich, którzy w sposób absolutnie niezasłużony zostali wywiezieni w głąb Rosji, przeszli tułaczkę i gehennę Sybiru. Wielu z nich nie powróciło, tylko zostali na nieludzkiej ziemi. Ci, którzy wrócili byli bardzo mocno straumatyzowani i pokłosie tej traumy spoczęło na ich rodzinach i na ich bliskich.
Prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej, Józef Babiel zaznaczył, jak ważne jest zachowanie pamięci o ofiarach deportacji:
-Jestem Synem sybiraka, co prawda wywiezionego w wywózce z 20 czerwca 1941 roku, ale to miejsce poświęcone jest wszystkim sybirakom po 17 września 1939 roku. Ta gehenna Polaków w różny sposób traktowanych i wywożonych na nieludzką ziemię w tym miejscu, w Łomży jest najbardziej odczuwalna.
Obchody zakończyła msza święta w intencji zesłańców Sybiru w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego.



















