W Łomży będzie więcej punktów sprzedaży alkoholu. Decyzję podjęli miejscy radni.
Wiceprezydent Stypułkowski mówił nam, że chodzi o zaspokojenie potrzeb przedsiębiorców. Dodawał, że specjaliści wskazywali, że liczba punktów sprzedaży alkoholu nie ma wpływu na zwiększenie jego spożycia. Radny Przyjaznej Łomży Wojciech Michalak, który głosował przeciw, poprosił o opinię Wojewódzkiego Ośrodka Profilaktyki i Terapii Uzależnień w Łomży. Okazało się, że ta jest zgoła inna.
– Zdaniem Wojewódzkiego Ośrodka Profilaktyki i Terapii Uzależnień istnieje bezpośrednia zależność pomiędzy skalą spożycia alkoholu i problemów społeczno-ekonomicznych z tym związanych, a ilością punktów sprzedaży alkoholu – mówił radny Michalak.
Wiceprezydent Łomży Andrzej Stypułkowski wskazywał na niekonsekwencje klubu Przyjaznej Łomży, która głosowała przeciw. Przypomniał, że w kampanii wyborczej kandydaci obiecali spełniać potrzeby lokalnych przedsiębiorców.
– Jak państwo spojrzą w oczy przedsiębiorcom, którzy są skazani na to, że nie będą mogli mieć takiego zezwolenia, ponieważ ilość jest ograniczona. Bez podjęcia takiej uchwały nigdy nie będą mieli możliwości, żeby na równi konkurować z innymi przedsiębiorcami.
Wniosek zakłada wzrost o 20 punktów dla napojów do 4,5 procent alkoholu, a także po 30 punktów w dwóch grupach odpowiednio dla napojów zawierających do 18 procent alkoholu i zwierających powyżej 18 procent alkoholu.









