Kąpiele w niestrzeżonych miejscach, a także pod wpływem alkoholu – to najczęstsze przyczyny utonięć. W zeszłym roku w całej Polsce było 490 wypadków utonięć, z czego 170 w same wakacje.
Aby letni wypoczynek nad wodą był przyjemny i nie skończył się tragedią, należy przestrzegać kilku podstawowych zasad. Prezes WOPR Łomży Tomasz Malinowski mówi, że przede wszystkim należy wypoczywać z rozwagą.
– Nie wbiegajmy na hura po długotrwałym nagraniu na słońcu do wody, bo może nas spotkać paraliż. Wchodzimy spokojnie, ochładzamy głowę, okolice karku, następnie okolice klatki piersiowej, okolice serca, jedną kończynę górną, drugą kończynę górną i wtedy spokojnie się zanurzamy, żeby przyzwyczaić się do temperatury, która panuje w wodzie. Jeśli już nasz organizm przyzwyczai się wtedy możemy zacząć spokojnie pływać. Ale też nie oddalajmy się za daleko od brzegu, ponieważ może nastąpić zmęczenie, jakiś przykurcz i wtedy może to się dla nas skończyć nieprzyjemnie.
Ratownicy odradzają kąpiele na tzw. dzikich plażach.
– Większość plaży to są miejsca gdzie jest utrudniony dojazd służby ratowniczej. Jeśli zdarzy się wypadek, to osoby znajdujące się tam nie do końca potrafią zlokalizować gdzie się znajdują i jak najszybciej można dojechać. Nie zawsze można od strony wody szybko dopłynąć do takiego miejsca. Dodatkowo nieznajomość dna. Osoby przychodzą i zaczynają pływać, mamy wodę po kolana i idziemy, a za pół metra woda spada nam do 2 metrów. Panika, strach, nagrzanie ciała powoduje paraliż i osoby toną. Dodatkowo młodzi próbują skakać w takich miejscach nie sprawdzając dna. To też kończy się w najlepszym wypadku urazem kręgosłupa, a najgorszym śmiercią.
Całej rozmowy z Tomaszem Malinowskim o bezpieczeństwie nad wodą wysłuchacie tutaj.









