Skrajnie nieodpowiedzialnym zachowaniem wykazała się 37-letnia mieszkanka Gminy Łomża, która miała kierować autem, mimo trzech promili alkoholu we krwi. Po zgłoszeniu od zaniepokojonego świadka, kobietę zatrzymali łomżyńscy policjanci. 37-latka, która straciła już prawo jazdy, może teraz trafić do więzienia nawet na trzy lata.
Jak mówi podkomisarz Karolina Wojciekian z Komendy Miejskiej Policji w Łomży, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie w niedzielę (21.06) po godzinie 19.
– Dyżurny łomżyńskiej policji został zaalarmowany przez świadka, który rzekomo widział, jak młoda kobieta spożywa alkohol, a potem wsiada do samochodu. Miało to być w Konarzycach, a kobieta miała poruszać się Oplem w kierunku Łomży. Wiadomość ta przekazana została patrolom na terenie miasta. Kilka minut później patrol ruchu drogowego zauważył opisany w zgłoszeniu pojazd na jednej z ulic w Łomży. Przy samochodzie stała kobieta, która słaniała się na nogach. Była to 37-letnia właścicielka auta – relacjonowała oficer prasowy łomżyńskiej policji.
Kobieta miała ponad trzy promile alkoholu w organizmie.
– Miała bełkotliwą mowę, próbowała przekonać policjantów, że nie kierowała samochodem. Zeznania świadków mówią jednak co innego. Policjanci, ze względu na podejrzenie kierowania autem w stanie nietrzeźwości, zatrzymali 37-latce prawo jazdy, a jej samochód odholowany został na parking strzeżony. Kobieta spędziła noc w policyjnej celi – mówiła podkom. Karolina Wojciekian.
Po wytrzeźwieniu, 37-latka weźmie udział w czynnościach, które pozwolą ustalić jej zakres odpowiedzialności karnej. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi jej kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Fot. KMP w Łomży









