Skrajnie nieodpowiedzialnie zachował się młody kierowca z Łomży. 23-latek, nie posiadając uprawnień do kierowania autem, najpierw zlekceważył czerwone światło na przejeździe kolejowym, a potem, widząc policjantów, próbował cofać samochód.
O niebezpiecznej sytuacji na przejeździe mówi podkomisarz Karolina Wojciekian z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
– Wczoraj (16.06) po 11:00 na ulicy Piłsudskiego patrol łączony składające się z policjanta Wydziału Ruchu Drogowego i funkcjonariusza Służby Ochrony Kolei zatrzymał kierującego BMW. Powodem podjęcia tych czynności wobec 23-latka było zlekceważenie przez niego sygnalizacji i przejazd na czerwonym świetle przez zamykające się rogatki. Na domiar złego, gdy kierujący zauważył funkcjonariuszy, zaczął cofać i zatrzymał się w momencie, gdy rogatka opadła na maskę jego pojazdu. W trakcie kontroli okazało się, że 23-letni mieszkaniec Łomży nie ma prawa jazdy, bo te zostało mu zatrzymane w 2024 roku za przekroczoną liczbę punktów. Samochód 23-latka został odholowany na parking strzeżony – wyjaśniła policjantka.
Teraz mężczyzna odpowie za swoje zachowanie przed sądem. Policjanci tymczasem przypominają, że kierowcy popełniający wykroczenia drogowe w rejonach przejazdów kolejowych muszą się liczyć ze stanowczą reakcją funkcjonariuszy i poniesieniem konsekwencji.
Fot. KMP w Łomży









