Materiał opublikowany w mediach społecznościowych przez PKP Polskie Linie Kolejowe, który pokazuje kierowcę MPK wjeżdżającego pod opuszczające się rogatki na przejeździe kolejowym przy ulicy Rotmistrza Pileckiego, pokazuje tylko fragment zdarzenia. Całościowo sytuacja wyglądała inaczej – mówi w rozmowie z Radiem Nadzieja prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Łomży Andrzej Modzelewski i na dowód pokazuje film udowadniający, że kierowca autobusu nie zlekceważył sygnałów świetlnych. Powstaje zatem pytanie, co zawiodło w tej sytuacji – nieostrożność kierowcy czy jednak nieodpowiednia synchronizacja świetlna?
– Mamy zapis monitoringu całego incydentu – podkreśla prezes Andrzej Modzelewski.
– MPK w Łomży dysponuje pełnym zapisem monitoringu z autobusu, z którego wynika, że, w momencie wjazdu autobusu na przejazd kolejowy, sygnalizacja świetlna nie nadawała sygnału ostrzegawczych. Kierowca wjechał przed przejazd kolejowy i zatrzymał pojazd przed torami. Dopiero po zatrzymaniu autobusu uruchomiona została sygnalizacja ostrzegawcza, a po krótkim czasie rozpoczęło się opuszczanie rogatek – wyjaśniał prezes MPK.
Bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych to priorytet, ale obecna infrastruktura wokół torów nie jest najlepsza – ocenił Andrzej Modzelewski.
– Podobne sytuacje powinny być okazją do merytorycznej dyskusji o organizacji ruchu i bezpieczeństwa. Myślę, że ta inwestycja w wielu fragmentach nie została jeszcze dokończona i należy pamiętać również, że kolei w Łomży nie było przez ponad 30 lat. Jest więc potrzebna szczególna ostrożność i szczególne informacje zarówno dla kierowców, jak i innych użytkowników ruchu drogowego – zaapelował.
Prezes MPK podkreślił także, że ze strony firmy sprawa zostanie wyjaśniona, a wyciągnięte wnioski wpłyną na poprawę bezpieczeństwa kierowców i pasażerów.
Poniżej publikujemy film udostępniony przez MPK w Łomży:
Fot. Fb/PKP PLK (screen)









