We wtorkowy wieczór (03.02) doszło do awarii sieci wodociągowej przy ulicy Konstytucji 3 Maja w Łomży. Pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji przez całą noc walczyli z usterką, a awaria została usunięta. MPWiK przypomina także, że ze względów pogodowych ryzyko awarii wzrasta, ale pracownicy spółki kontrolują sytuację.
Prezes MPWiK Maciej Borysewicz w rozmowie z Radiem Nadzieja wyjaśnił, że wzdłużne pękniecie na sieci wodociągowej nastąpiło po godzinie 19:00 we wtorek.
– Bardzo poważna awaria, wymagająca użycia dużych sił i środków w celu jej usunięcia. Woda pod ciśnieniem wydobywała się z okolicznych studzienek, natychmiast przystąpiono do usunięcia tej awarii. Pracę rozpoczęto około godziny 21.00 po zakręceniu dopływu wody, zakończono o godzinie piątej rano. Awaria została usunięta, woda została odkręcona. W tej chwili będą trwały w ciągu dnia prace techniczno-porządkowe, czyli grabienie, wyciąganie błota, zasypywanie, wyrównywanie otworów – wyjaśnił.
Maciej Borysewicz podkreślił, że Łomżanie nie mają powodu do niepokoju, bo tego typu awarie mogą się zdarzać, zwłaszcza podczas srogiej zimy.
– W ostatnich dniach w zasadzie średnio mamy po 3-4 awarie dziennie. Niestety, pogoda robi swoje, dodatkowo te rury, które pękają są stare, z lat 70-tych, 80-tych, początku 90-tych. Rury z kamionki, rury żeliwne mają swoją konstrukcyjną wadę i w najbliższych dniach należy się spodziewać kolejnych awarii, tak jak w całej Polsce. Jest to rzecz normalna przy takiej temperaturze, natomiast staram się usuwać te awarie na bieżąco – zapewnił prezes MPWiK.
Przy okazji awarii mieszkańcy w mediach społecznościowych skarżyli się na brudną wodę.
– Woda w kranach oczywiście jest brudna. To też jest rzecz naturalna, oczywista wynikająca z zabrudzenia piachem zalegającym w rurze po pękniętym rurociągu, więc należy po prostu odkręcić tą wodę, w parę minut spuścić i i będzie w porządku. Oczywiście my też będziemy tą wodę wypłukiwać w dniu dzisiejszym, więc myślę że w ciągu kilku godzin wróci sytuacja do normy – zakończył Maciej Borysewicz.
Przy usunięciu awarii pomagali także strażacy z Państwowej Straży Pożarnej, których zadaniem było zabezpieczenie miejsca zdarzenia oraz wsparcie służb technicznych.
Fot. Facebook/hnorowski









