Prokuratura Okręgowa w Łomży nadal prowadzi sprawę głośnego pożaru, do którego doszło 1 marca przy Alei Legionów 141. Śledczy otrzymali kolejną ekspertyzę biegłego w tej sprawie.
Jak mówi prokurator Dorota Leszczyńska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej, przedmiotem badań były szczątki kanistra znalezione na miejscu pożaru.
– Pozyskaliśmy opinię biegłego z zakresu badań chemicznych oraz materiałów i urządzeń wybuchowych. Przedmiotem badania tej opinii był zabezpieczony na miejscu zdarzenia fragment tworzywa sztucznego koloru czarnego płaskościennego o eliptycznym kształcie. Biegły w opinii stwierdził, że w wyniku przeprowadzonych badań w obrębie nadesłanego materiału dowodowego nie stwierdzono obecności łatwozapalnych płynów ropochodnych lub innych płynów łatwopalnych bądź ich pozostałości – relacjonowała prokurator.
Badanie biegłego potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia, że szczątki kanistra nie miały związku z wywołanym pożarem.
– Również w obrębie materiału dowodowego nie stwierdzono obecności substancji mogących wchodzić w skład materiałów pirotechnicznych, wybuchowych. Materiał dowodowy nosił ślady oddziaływania wysokiej temperatury, a w jego obrębie nie stwierdzono obecności substancji zdolnych do wzniecenia bądź rozprzestrzeniania pożaru, ani też śladów mogących świadczyć o możliwości zaistnienia procesu zamozapalenia. Prowadzimy śledztwo w celu wyjaśnienia wszelkich okoliczności zdarzenia, jak również ustalenia sprawcy tegoż czynu – zaznaczyła prokurator Dorota Leszczyńska.
Wcześniejsza ekspertyza biegłego z zakresu pożarnictwa wskazała, że ogień wywołano przez podpalenie. To właśnie w tym kierunku prokuratura prowadzi śledztwo.









