Rada Łomży wykorzystuje PKS do rozgrywek politycznych
Rada próbuje wykorzystać PKS i jego pracowników jako narzędzie w lokalnych rozgrywkach politycznych – napisał prezes PKS Nova Zbigniew Wojno w piśmie do rady miejskiej Łomży. Jest to odpowiedź na przyjęte stanowisko radnych sprzeciwiające się planom sprzedaży terenów bazy PKS i jej likwidacji. Podobne pismo wysłał do miejskich radnych marszałek Łukasz Prokorym.
W piśmie czytamy, że plany likwidacji bazy PKS w Łomży w ogóle nie istnieją, a „spółka nie prowadzi żadnych działań zmierzających do likwidacji placówki – przeciwnie, prowadzone są prace analityczne ukierunkowane na jej modernizację i rozwój”. Na niespójność w przekazie zwracał uwagę przewodniczący Wiesław Grzymała, bo o tym, że jednym z rozwiązań jest przeniesienie bazy do gminy Łomża mówił chociażby na naszej antenie członek zarządu województwa podlaskiego Jacek Piorunek. Potwierdził nawet, że propozycje w tej sprawie zgłasza wójt gminy. Pisaliśmy o tym tutaj.
– Czy jest sprawa przenoszenia czy też nie – panowie powinni to w ramach zarządu województwa uzgodnić. To pismo nie wiem kto przygotowywał, bo różne podpisywałem pisma, ale takiego bym nie podpisał – mówi przewodniczący rady miejskiej.
Prezes PKS w piśmie zwraca również uwagę na to jakie spółka ponosi koszty utrzymania w Łomży. Podkreśla, że podatki i koszty lokalne w mieście należą do jednych z najwyższych w regionie, co bezpośrednio wpływa na opłacalność utrzymywania dużej i przestarzałej bazy w dotychczasowym kształcie. O tym mówił tez na naszej antenie Jacek Piorunek.
– Nawet autobusy PKS rejestruje w gminie Łomża, bo są 20 procent tańsze niż w Łomży. W Łomży, niestety, po zwyżce podatku od nieruchomości, który mamy taki sam jak w Warszawie w tej chwili, no niestety, obciążenie bazy PKS-u, która musi płacić podatki, jest wysokie. Także każde atrakcyjne warunki dla dyrektora PKS-u są lepsze niż tutaj – ocenił.
W piśmie pojawia się również pytanie co samorząd Łomży zrobił, aby realnie „wesprzeć funkcjonowanie transportu publicznego i operatora, poza formułowaniem stanowisk”.
– PKS Nova od lat nie odczuwa żadnego systemowego wsparcia ze strony miasta w obszarze organizacji przewozów, współpracy przewozowej czy tworzenia warunków konkurencyjnych wobec prywatnych operatorów. Trudno oczekiwać stabilności i rozwoju usług, gdy organizator transportu korzysta ze swoich uprawnień i nie buduje spójnej polityki komunikacyjnej, a następnie przerzuca odpowiedzialność za skutki własnej bierności na wykonawcę przewozów – czytamy.
Są też zarzuty, że rada wprowadza opinię publiczną błąd stwierdzeniem, jakoby pracownicy nie byli informowani o planach dotyczących przyszłości bazy. Prezes pisze, że załoga została w pierwszej kolejności poinformowana o prowadzonych działaniach.
– Uzgodnienia są jasne: do końca marca zostanie przeprowadzona szczegółowa analiza kosztów modernizacji części terenu – obejmującej 40% powierzchni nieruchomości, wraz z kosztami niezbędnych rozbiórek i dostosowania infrastruktury do współczesnych wymogów technicznych. Pozostała część działki ma zostać wystawiona na sprzedaż, aby pozyskać środki na tę modernizację – co jest rozwiązaniem pragmatycznym i gospodarczym. Warto podkreślić, że z punktu widzenia rynku znacznie wyższą cenę można potencjalnie uzyskać sprzedając całość nieruchomości. PKS Nova mimo to zdecydowała się na wariant korzystniejszy dla utrzymania działalności w Łomży, a nie na maksymalizację wpływów ze sprzedaży.
Zdaniem prezesa „przedstawione przez Radę Miasta Łomży stanowisko nie odzwierciedla rzeczywistego stanu spraw i wprowadza opinię publiczną w nieuzasadnioną atmosferę zagrożenia”. W stanowisku podkreślone jest, że PKS Nova nie likwiduje bazy, lecz prowadzi prace mające na celu jej modernizację.
– Zarzuty kierowane wobec spółki są bezpodstawne, a sama treść stanowiska nosi znamiona działania obliczonego bardziej na efekt polityczny niż na merytoryczną troskę o dobro mieszkańców czy załogi PKS. PKS Nova działa transparentnie, racjonalnie i zgodnie z interesem publicznym – a faktyczne wsparcie ze strony władz miasta byłoby zdecydowanie bardziej konstruktywne niż powielanie nieprawdziwych narracji









