Zakład Gospodarowania Odpadami w Łomży na systemie kaucyjnym może stracić 15 procent przychodów – mówił na naszej antenie prezes ZGO Bartosz Niebrzydowski. To około 4 milionów złotych.
Operatorami systemu kaucyjnego są międzynarodowe grupy kapitałowe, których działania nie są spójne z działaniami samorządów. To dlatego, że ministerstwo nie nakłada na nich obowiązku, aby butelki, które zostaną wrzucone do automatów, trafiały do lokalnych instalacji. W związku z tym spółka traci przychód związany z odpadami oraz nie wliczają się one do poziomu odzysku miasta, a to może wiązać się z nałożeniem kary na samorząd.
– Tak naprawdę to nie jest tylko kwestia tego przyjęcia na bramie, czyli ta cena za przyjęcie surowca, ale my ten surowiec potem odsprzedawaliśmy i jeszcze otrzymywaliśmy pieniądze z tzw. DPR-ów, czyli dokumentów potwierdzających recykling. W praktyce spółka straci 3 źródła przychodu w związku z wprowadzeniem systemu kaucyjnego, a w związku z tym, że mieliśmy 3 źródła przychodu, to mieliśmy możliwość wprowadzenia niższych cen na innych frakcjach, zwłaszcza odpadach komunalnych czy wielkogabarytowych czy budowlanych – mówi prezes ZGO Bartosz Niebrzydowski.
W związku z tym cennik będzie musiał ulec zmianie, a to oznacza podwyżki opłat dla mieszkańców.
– Zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby te opłaty nie wzrosły w przyszłym roku, ale nie wykluczam, że w drugiej połowie roku będziemy musieli dokonać takiej analizy, żeby od roku 2027 urealnić ten cennik, bo spółka zacznie generować straty. Plus jeszcze jeżeli ten system zostanie zachowany w tym obecnym kształcie, to problemy z poziomem recyklingu będą się powiększały, czyli zapłacimy tak naprawdę za to podwójnie. Jeżeli jako samorząd nie wygenerujemy takiej konieczności zmian w systemie kaucyjnym, to w perspektywie dwóch lat te podwyżki mogą być istotne – informuje Bartosz Niebrzydowski.
System kaucyjny ruszył od 1 października. Za butelki plastikowe i puszki miała być pobierana kaucja, którą następnie otrzymywalibyśmy z powrotem po oddaniu pustych opakowań. Zgodnie z rozporządzeniem ministra klimatu i środowiska, stawki te wynoszą 50 gr za butelkę plastikową oraz puszkę metalową, a także 1 zł za szklaną butelkę zwrotną. Do końca roku trwa okres przejściowy. W tym czasie sklepy i producenci mogą pozbyć się zapasów, sprzedając opakowania nieobjęte kaucją.









