Jest w Łomży wielu innych ludzi, którzy być może bardziej pretendowaliby do bycia patronem miasta – mówił na naszej antenie Wawrzyniec Kłosiński, wiceprezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej o wyborze św. Wawrzyńca na patrona Łomży.
W zeszłym tygodniu prezydent miasta otrzymał z Watykanu specjalny dekret, który wyraża zgodę na nadanie miastu patronatu. Była to oddolna inicjatywa społeczna poparta przez radnych i biskupa Janusz Stepnowskiego. Wiceprezes TPZŁ poddał pod wątpliwość słuszność wyboru akurat takiego patrona.
– Myślę, że towarzyszył tej inicjatywie dosyć duży pośpiech i być może powinni w tej sprawie wypowiedzieć się także zainteresowani mieszkańcy. Jest w Łomży wielu innych ludzi, chociażby kardynał Wyszyński, którzy bardziej pretendowaliby do tej funkcji.
Wawrzyniec Kłosiński mówi, że zabrakło poważnej dyskusji w tym temacie.
– My dowiedzieliśmy się o tym pomyśle z mediów, że Łomża potrzebuje patrona. Przez ponad 1000 lat funkcjonowała bez patrona i jakoś fajnie to wszystko wyglądało. Nagle ktoś doszedł do wniosku, że patron powinien być. Może i dobrze, ale dyskusja nad tym kto powinien być patronem Łomży myślę, że powinna się była odbyć.
Patron Diecezji Łomżyńskiej, święty Brunon z Kwerfurtu był czcicielem kultu św. Wawrzyńca. To na obecnym wzgórzu świętego Wawrzyńca, które znajduje się na terenie Starej Łomży, św. Brunon miał założyć kościół pod wezwaniem właśnie świętego Wawrzyńca – była to pierwsza świątynia chrześcijańska w okolicach Łomży.









