Miało być to prawnie niemożliwe, ale jednak jest. Przez długi czas łomżyński samorząd utrzymywał, że wsparcie zakupu nowej łodzi dla łomżyńskiego WOPR-u prawnie nie jest możliwe o czym pisaliśmy w zeszłym tygodniu. Okazało się jednak, że prezes Malinowski miał rację i taka możliwość istnieje.
W ubiegłym tygodniu na naszej antenie prezes WOPR Łomża Tomasz Malinowski przyznał, że stowarzyszenie potrzebuje nowej łodzi, bo obecne dwie pochodzą jeszcze z ubiegłego wieku i kwestią czasu jest kiedy ulegną poważnej awarii. To tez wpłynęłoby na mniejszą liczbę patroli. Pisaliśmy o tym tutaj. Samorząd łomżyński mimo próśb ze strony WOPR-u nie dorzucał się do zakupu nowego sprzętu, bo miało to być „prawnie niemożliwe”. Teraz jednak po blisko tygodniu okazało się, że jest taka możliwość na co już wcześniej wskazywał prezes Malinowski.
– Ustawa o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych daje taką możliwość jednostkom samorządu terytorialnego na terenie których wykonywane jest ratownictwo wodne. Mogą one podmiotom uprawnionym do wykonywania ratownictwa wodnego udzielając dotacji na otrzymanie gotowości operacyjnej sprzętu ratowniczego. Właśnie w tym kierunku samorząd Łomży rozważa żeby pójść i wesprzeć Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w zakupie łodzi – mówi Łukasz Czech z łomżyńskiego ratusza.
Miasto liczy, że do zakupu nowej łodzi dorzucą się sąsiednie samorządy.
– Tak by patrole były wykonywane nie tylko w granicach administracyjnych Łomży, ale też okolicy, bo wiadomo, że dzikie plaże znajdują się również poza naszym miastem. W tym kierunku chcemy iść, żeby być może w przyszłym roku wygospodarować środki na zakup tej łodzi.
Urzędnik dodaje również, że w ciągu 4 lat miasto przekazało 750 tysięcy Wodnemu Ochotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu w ramach różnego rodzaju konkursów na prowadzenie kąpieliska czy miejsca okazjonalnie wykorzystywanego do kąpieli i patroli rzecznych.









