Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Łomża: WOPR potrzebuje nowych łodzi. „Mamy łodzie z 1994 i 1996 roku”

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

Ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego od lat dbają o bezpieczeństwo mieszkańców szczególnie w okresie wakacyjnym. Chociażby w ostatnim czasie uratowali mężczyznę, który postanowił pływać pod wpływem alkoholu. Jednak żeby dalej nieść skutecznie pomoc potrzebny jest dobry, nowy sprzęt, a w taki sposób trudno jest mówić o łodziach, które pamiętają jeszcze zeszły wiek.

Nasze łodzie, które mamy są stare i coraz częściej ulegają awariom – mówił na naszej antenie prezes łomżyńskiego WOPRu Tomasz Malinowski. Przekazał, że dwie łodzie pochodzą jeszcze z 1994 i 1996 roku. Podkreślił, że WOPR próbuje zbierać pieniądze na nową łódź, bo te stare prędzej czy później ulegną poważnej awarii i przestaną funkcjonować. Patrole na tak starych łodziach stwarzają też niebezpieczeństwo dla samych ratowników.

Poziom rzeki jest różny więc te kadłuby dna dostają mocne uderzenia. Na pewno to się odbija na całej łodzi więc prędzej czy później liczmy się z tym, że przy mocniejszym uderzeniu ta łódź przestanie funkcjonować. Może być tak, że będzie tylko jeden patrol, bo reszta łodzi nie spełni wymagań. Będzie ryzyko, że ratownicy sami na niej ulegną wypadkowi, a łódź może zatonąć.

Tomasz Malinowski informuje, że wsparcie samorządów jeżeli chodzi o zakup sprzętu praktycznie nie istnieje i nie ukrywa już bezradności w tym temacie. Samorządy najczęściej odpowiadają, że nie mają podstaw prawnych do udzielenia dofinansowania. Zdaniem woprowców podstawą prawną jest ustawa o bezpieczeństwie osób przebywających nad wodą. Wtedy słyszą odpowiedź, że jednak samorządy nie mają pieniędzy. Była nawet zapowiedź ze strony miasta Łomża, że gdy WOPR otrzyma dofinansowanie na połowę łodzi, wtedy miasto dołoży kolejną połowę. Niestety dofinansowanie zdobyto, ale miasto powiedziało, że jednak prawnie nie jest możliwe, aby samorząd dorzucił połowę kwoty. Pieniąze trzeba było więc zwrócić.

Jedynym samorządem, który nas często wspiera w miarę swoich możliwości na zakup jakiegoś sprzętu ratowniczego to jest gmina Łomża. Miasto Łomża niestety za każdym razem jak rozmawiamy kończy się to tym, że najpierw mówią, że nie ma podstawy prawnej, a gdy mówimy, że jest taka możliwość, to słyszymy, że nie mają pieniędzy na przekazanie na zakup takiej łodzi – mówi prezes Malinowski.

Rzecznik łomżyńskiego ratusza Łukasz Czech tłumaczy nam, że miasto docenia to co robi WOPR i wspiera finansowo ich działania podczas wakacji. Wskazuje jednak, że jeżeli chodzi o zakup sprzętu to samorząd jest ograniczony prawnie.

Skarbnik miasta kontaktowała się w tej sprawie z Regionalną Izbą Obrachunkową i niestety nie znaleźliśmy takiej furtki, która by pozwalała nam przekazać środki na taki cel. Jeżeli byłaby taka możliwość to oczywiście w ramach naszych możliwości finansowych byśmy tego typu funduszy poszukiwali żeby je wygospodarować we własnym budżecie i dołożyć część do zakupu nowej łodzi. Na ten moment według wiedzy którą mamy takiej możliwości niestety nie ma.

Łukasz Czech dodaje, że WOPR jest stowarzyszeniem i nie działa na takiej zasadzie jak policja, straż pożarna czy nawet grupa ratownicza nadzieja, która funkcjonuje jako Ochotnicza Straż Pożarna co daje inne możliwości wspierania tego typu instytucji.

Prezes Malinowski próbował również kontaktować się z lokalnymi przedsiębiorcami czy nie chcieliby „parę groszy” dorzucić do zakupu łodzi, ale bez większych efektów. Łomżyński WOPR obecnie ma do dyspozycji dwie stare wspomniane wcześniej łodzie, jedną z 2012 roku oraz jedną nową kupioną kilkanaście miesięcy temu. Tutaj cała rozmowa z prezesem łomżyńskiego WOPR-u:

Autor B. Ś.

2025-07-04

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane