Mamy teraz bardzo duże natężenie kontroli naszej oczyszczalni ścieków w Czerwonym Borze – mówił na naszej antenie prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Łomży Radosław Żegalski.
Prezes MPEC-u przyznał, że spółka cały czas stara się usprawniać oczyszczalnię, ale pojawiają się donosy. Te – jak twierdzi Radosław Żegalski – pochodzą między innymi od jednej z mieszkanek Baczy Mokrych.
– Z tego co wiem jest to mieszkanka Baczy Mokrych, czyli tej miejscowości, która jedyna tak naprawdę sprzeciwiała się budowie spalarni oddalonej o 2 km od naszej tam placówki. Wiemy też, że te donosy są również z ramienia gminy. Z naszej strony robimy wszystko, aby to działało jak najlepiej i w mojej ocenie nie ma tam nieprawidłowości. Natomiast sprawa jest cały czas w toku.
Przypomnijmy, że sprawa dotycząca budowy spalarni przez MPEC w Czerwonym Borze trwa już od kilku lat i dalej nie widać jej finalizacji.
Fot. MPEC Łomża









