Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Nowe stulecie (1)

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

Cudowne i jednocześnie prawdziwe

Mijają pierwsze dni nowego stulecia Diecezji Łomżyńskiej. Ale myślami wciąż jeszcze wracamy do sobotnich uroczystości jubileuszowych w katedrze. Odnoszę wrażenie, że ich kulminacją mogła być znakomicie wykonana pieśń „Anima Christi” na dziękczynienie, poprzedzająca hymn „Ciebie Boga wysławiamy”. Logistycznie również wszystko odbyło się bez zarzutu, łącznie z pogodą. W uszach brzmią mi słowa homilii Nuncjusza Apostolskiego w Polsce, które mogą przejść do historii jako złota myśl: „Zauważamy niestety, że nasze spojrzenie nie zawsze pozostaje utkwione w Chrystusie. Zbyt często skupiamy się na sobie samym, na własnych pomysłach, planach czy też na świecie i jego ideologiach. Być może z powodu odwrócenia uwagi od Pana Boga we wspólnocie kościelnej tak trudno jest nam znaleźć prawdziwe odpowiedzi na wewnętrzne problemy i wyzwania świata”. W perspektywie Uroczystości Wszystkich Świętych, a więc chwały Zbawionych, którzy oglądają Boga „twarzą w twarz”, powinniśmy zinterpretować tę wypowiedź jako wezwanie do czynienia na ziemi czegoś, co jest istotą nieba. W takim razie mam jeszcze jedną refleksję dotyczącą powstania Diecezji Łomżyńskiej…

Otóż, 107 lat temu, dnia 30 listopada 1918 roku, odbywały się święcenia biskupie Romualda Jałbrzykowskiego, to będzie potem pierwszy łomżyński biskup diecezjalny (1925-1926). Mamy pierwsze dni niepodległej Polski. Jest on jeszcze święcony na biskupa pomocniczego sejneńskiego, ale wszystko dzieje się w Łomży, po raz pierwszy w jej prawie tysiącletnich dziejach. Dziś powiemy: święcenia odbywały się w katedrze, jednak wtedy była to tylko fara, czyli zwykły kościół parafialny zbudowany blisko rynku miejskiego (na odległość ulicy Farnej) w początkach XVI wieku. Głównym konsekratorem jest metropolita warszawski, a dwoma współkonsekrującymi są jego biskup pomocniczy i biskup płocki. Ten biskup płocki to, oczywiście, Antoni Julian Nowowiejski, od 1930 arcybiskup tytularny, błogosławiony męczennik II wojny światowej, zginie w Działdowie 28 maja 1941; od niego rozpoczyna się lista 108 męczenników beatyfikowanych przez świętego Jana Pawła II w 1999 roku.

Ale w uroczystościach uczestniczy jeszcze ktoś jeden ważny, prawdziwy VIP. Nazywa się Achille Ratti. Ma nieco ponad 61 lat, urodził się bowiem w Desio, na terenie Włoch, w Lombardii, 31maja 1857 roku. Imię Achille jest jego trzecim imieniem, ale używanym na co dzień. To na razie zwykły ksiądz (prezbiter). Od wiosny pełni w Polsce (i na Litwie) misję wizytatora apostolskiego z nominacji papieża Benedykta XV (1914-1922). Jakiś czas temu był w Sejnach, gdzie odszukał ks. Romualda Jałbrzykowskiego i przekazał mu informację o nominacji na biskupa. Teraz przez kilka dni przebywa w Łomży, ówczesnym językiem by się powiedziało: „zabawia w Łomży”, czyli „jest w gościach”. Odwiedza m.in. benedyktynki w opactwie i kapucynów w klasztorze na lewym brzegu Narwi. Łomża liczy wówczas nieco ponad 20 tysięcy mieszkańców, z czego prawie połowę stanowią Żydzi. Takie małe miasteczko, nieprawdaż?

Za 4 lata Achille Ratti będzie już papieżem Piusem XI, który w 1925 roku eryguje Diecezję Łomżyńską. Ale po kolei. W czerwcu 1919 roku dostaje on nominację na pierwszego Nuncjusza Apostolskiego w Polsce po okresie rozbiorów. Święcenia biskupie przyjmuje 28 października 1919 roku w Warszawie z rąk abpa Aleksandra Kakowskiego, czyli tego samego, który święcił bpa Romualda Jałbrzykowskiego. Stąd niebawem powie o sobie: „Konsekrowany jestem na polskiej ziemi, przez Polaka, uważać się będę za polskiego biskupa”. 13 czerwca 1921 roku zostaje arcybiskupem Mediolanu i niebawem, 19 lipca, kardynałem. Od 6 lutego 1922 roku do 10 lutego 1939 będzie sprawował Urząd Papieski.

Lata 1918-1925 to niejako prolog Diecezji Łomżyńskiej. Bp Jałbrzykowski organizuje pra-strukturę diecezjalną. A kiedy papież Pius XI podpisuje w 1925 roku stosowną bullę erygującą naszą diecezję, to z pewnością ma w pamięci swój pobyt w Łomży. Wszak było to tak niedawno, zaledwie 7 lat wcześniej. A zatem dokładnie wie, co podpisuje. Jego kilkudniowe spojrzenie na Łomżę zlewa się teraz w jedno z opatrznościowym Bożym patrzeniem na Kościół powszechny. Cudowne, no nie? I jednocześnie prawdziwe.

Z Bogiem!

Autor D. T.

2025-10-31

Więcej informacji z tej kategorii