Świętość w Kościele Łomżyńskim
„Kościół jest w Chrystusie niejako sakramentem, czyli znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego”. To zdanie zostało wyjęte z n. 1 Soborowej konstytucji o Kościele Lumen gentium. Przełóżmy je teraz „z polskiego na nasze”. „Zjednoczenie z Bogiem” to miłość Boga. „Jedność całego rodzaju ludzkiego” to miłość bliźniego. Kościół jako „narzędzie” to Boża łaska. Kościół jako „znak” to przejawy świętości w Ludzie Bożym. „Niejako sakrament” to spojrzenie na Kościół pod kątem rzeczywistości uprzedniej wobec siedmiu sakramentów. Doskonałość w miłości, wynikająca ze współpracy człowieka z sakramentalną Bożą łaską, to po prostu świętość. W tym sensie – jak napisał papież Franciszek – „świętość jest najpiękniejszym obliczem Kościoła” (Gaudete et exsultate, n. 9). Przypatrzmy się zatem Świętym z Diecezji Łomżyńskiej.
Najpierw, są to formalni błogosławieni. No ale ilu ich jest, troje czy dwaj, a może więcej? W 1999 roku Jan Paweł II beatyfikował w Warszawie 108 męczenników II wojny światowej. Byli w tym gronie: Marianna Biernacka (1888-1943; zgłosiła się na rozstrzelanie w zamian za swoją synową), ks. Adam Bargielski (1903-1942; wikariusz parafii Myszyniec, który poprosił, by został aresztowany za swojego księdza proboszcza) i ks. Michał Piaszczyński (1885-1940; profesor Seminarium, który w obozie podzielił się chlebem z adwokatem żydowskim). Jednakże ta pierwsza osoba urodziła się w Lipsku nad Biebrzą, od 1925 roku była to miejscowość w obrębie Diecezji Łomżyńskiej, ale od 1992 roku (czyli także w okresie trwania procesu beatyfikacyjnego) znajduje się już w Diecezji Ełckiej. Natomiast ks. Bargielski urodził się w Kalinowie, niedaleko Piątnicy. Wreszcie ks. Piaszczyński – w Łomży, w dzień Wszystkich Świętych, 1 listopada 1885 roku. Ponieśli oni śmierć męczeńską z rąk Niemców w następującej kolejności: ks. Piaszczyński (1940), ks. Bargielski (1942) i p. Biernacka (1943).
Jednakże w gronie 108 męczenników znajduje się jeszcze ks. Antoni Zawistowski (1882-1942), którego miejsce urodzenia to Święck-Strumiany, na terenie Diecezji Łomżyńskiej (parafia Dąbrowa Wielka), ale był on kapłanem Diecezji Lubelskiej (dziś Archidiecezji). A niejako „kapitanem” całego tego grona 108 błogosławionych pozostaje abp Antoni Julian Nowowiejski, który jako biskup płocki m.in. udzielił w Andrzejewie sakramentu bierzmowania Stefanowi Wyszyńskiemu, późniejszemu Prymasowi Polski.
Patronami Diecezji łomżyńskiej są: św. Brunon z Kwerfurtu (ok. 970-1009), niemiecki biskup misyjny i benedyktyn (kameduli też się do niego przyznają, bo formację zdobywał u św. Romualda z Camaldoli, zm. 1027), oraz św. Andrzej Bobola (1591-1657), polski jezuita i męczennik zabity przez Kozaków. Ten pierwszy najprawdopodobniej zbudował w Starej Łomży kościół pw. św. Wawrzyńca, ten drugi zaś na pewno w latach 1638-1642 był w Łomży kaznodzieją i dyrektorem szkoły humanistycznej.
Z terytorium Diecezji Łomżyńskiej związany jest także bł. Prymas Kardynał Stefan Wyszyński (1901-1981), który urodził się w Zuzeli (w zaborze rosyjskim), dorastał w Andrzejewie i Łomży, ale w 1924 roku został inkardynowany jako ksiądz do Diecezji Włocławskiej. Patronuje on kilku instytucjom w naszej Diecezji, np. Powiatowi Łomżyńskiemu, Szpitalowi Wojewódzkiemu w Łomży i Szkołom Katolickim w Łomży. W 1970 roku Prymas Polski powiedział w katedrze łomżyńskiej tak: „Nazwano mnie tutaj Łomżyniakiem. Bardzo Wam dziękuję, Drodzy moi, żeście się mnie nie wyrzekli, pomimo że drogi moje prowadzą mnie po całej Polsce. Ale jestem Łomżyniakiem z krwi i kości, i nim pozostanę”. Łomżę nawiedzał także św. Jan Paweł II/Karol Wojtyła, najbardziej uroczyście w 1991 roku.
Gdy bardzo dawno temu pytałem księży i świeckich, kto ewentualnie może być kolejnym błogosławionym naszej ziemi, to wszyscy jednomyślnie odpowiadali: ks. Kazimierz Aleksander Hamerszmit (1916-1996), rzeczywiście od 2010 roku już Sługa Boży. Urodził się on w Kołakach Kościelnych, ukończył Seminarium w Łomży, przyjmując 30 kwietnia 1939 roku święcenia kapłańskie. Podczas II wojny światowej przebywał m.in. w obozach w Działdowie, Sachsenhausen i Dachau. Pełnił posługę duszpasterską w Zambrowie, Grajewie, Ostrołęce, Augustowie, Rutkach, Piątnicy i jako proboszcz w Suwałkach (tam właśnie został pochowany). Jednakże jego proces beatyfikacyjny Watykan prowadzi w kontakcie z Diecezją Ełcką. Kto więc inny z Diecezji Łomżyńskiej może zostać jeszcze błogosławionym lub świętym?
Śp. papież Franciszek w 2018 roku wydał adhortację apostolską „Gaudete et exsultate: o powołaniu do świętości w świecie współczesnym”, w której zwrócił uwagę na to, że obok nas żyją święci, którzy mogą nie zostać nigdy oficjalnie beatyfikowani czy kanonizowani. I Papież niezwykle pięknie wyjaśnił: „Lubię dostrzegać świętość w cierpliwym ludzie Bożym: w rodzicach, którzy z wielką miłością pomagają dorastać swoim dzieciom, w mężczyznach i kobietach pracujących, by zarobić na chleb, w osobach chorych, w starszych zakonnicach, które nadal się uśmiechają. W tej wytrwałości, aby iść naprzód, dzień po dniu, widzę świętość Kościoła walczącego. Jest to często świętość z sąsiedztwa, świętość osób, które żyją blisko nas i są odblaskiem obecności Boga, albo, by użyć innego wyrażenia, są klasą średnią świętości” (n. 7).
Z pewnością wielu z nas spotkało i wciąż spotyka na drogach swojej codzienności takich właśnie świętych, nieprawdaż?
Z Bogiem!









