Dominicantes w Diecezji Łomżyńskiej
Łacińskie słowo „dominicantes” oznacza niedzielnych uczestników Eucharystii. Pallotyński „Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego” (ISKK) jest pierwszym ośrodkiem w Polsce, który pilotuje badania mające na celu ustalić, jaki procent wszystkich wiernych danej parafii, diecezji czy kraju przybywa w niedzielę do swoich świątyń na liturgię. Opierają się one na liczeniu wiernych w jedną, wyznaczoną z góry, na ogół jesienią, niedzielę. To, oczywiście, nie znaczy, że nieobecni są niewierzącymi, oni przecież mogą przybyć w inne niedziele, czyli praktykować „w kratkę”. Dysponujemy danymi od 1980 roku (na ogół wyniki są znane z rocznym opóźnieniem; obecnie najnowsze dotyczą roku 2023). Papież Jan Paweł II w liście apostolskim „Dies Domini: o świętowaniu niedzieli” (1998) określił niedzielę „dniem niezastąpionym”, który „pozostaje kluczowym elementem chrześcijańskiej tożsamości” (nr 30).
W całej Polsce najwyższy wskaźnik dominicantes odnotowano w 1982 roku – 57 %. Jeszcze w 1990 roku przekraczał on 50 %, wynosząc 50,3 %. Od roku 1991 do 2012 zmniejszał się, ale zawsze przekraczał 40 %. Od 2012 roku jeszcze bardziej się zmniejszał, osiągając w 2019 roku (przed pandemią koronawirusa) 36,9 %. Ostatnie lata przyniosły dane następujące: 2021 rok – 28,3 %; 2022 rok – 29,5 % i 2023 rok – 29,02 %; nowszych wyników nie ma. Narodowy Spis Powszechny 2021 pokazał, że katolicy w Polsce stanowią 71,4 % całej populacji, podczas gdy jeszcze w 2011 roku było ich 87,8 %.
Diecezja Łomżyńska zawsze miała wskaźniki dominicantes wyższe od krajowych. Przyjrzyjmy się sytuacji na przełomie XX i XXI wieku. I tak: 1992 rok – 48,8 %; 1993 rok – 46,9 %; 1994 rok – 46,1 %; 1995 rok – 49,6 %; 1996 rok – 47,2 %; 1997 rok – 46,5 %; 1998 rok – 44,7 %; 1999 rok – 46,7 %; 2000 rok – 48,1 %; 2001 rok – 47,6 %; 2002 rok – 46,7 %; 2003 rok – 46,4 %; 2004 rok – 44,4 %; 2005 rok – 46,3 %; 2006 rok – 46,7 %; 2007 rok – 49,4 %; 2008 rok – 44,7 %; 2009 rok – 46,1 %; 2010 rok – 46,3 %; 2011 rok – 44,9 %.
Kiedy na tym tle umieścimy wskaźnik dominicantes za ostatnią badaną dekadę, czyli lata 2014-2023, z łatwością dostrzeżemy osłabnięcie pobożności w okresie popandemicznym. Nie znaczy to jednak, że mamy do czynienia z równią pochyłą. Socjologowie pokazują, że w ostatnich latach bardziej wyraziście występują obok siebie dwa przeciwstawne zjawiska: „sekularyzacja i desekularyzacja”. Chodzi o to, że w jednym aspekcie coś słabnie, ale w innym może rosnąć. Np. kryzys dominicantes jest nieznaczący w święta Narodzenia Pańskiego, Wielkanocy, Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa czy Wszystkich Świętych; ale już w niejako rutynowe niedziele roku liturgicznego pozostaje zauważalny.
Wskaźnik dominicantes w Diecezji Łomżyńskiej w latach 2014-2023 przedstawia się następująco: 2014 rok – 42,8 % (14. miejsce w Polsce); 2015 rok – 45,6 %; 2016 rok – 43,1 % (11. miejsce w Polsce); 2017 rok – 44 % (12. miejsce w Polsce); 2018 rok – 46,5 %; 2019 rok – 44,7 % (10. miejsce w Polsce); 2020 rok – brak badań; 2021 rok – 34,9 %; 2022 rok – 36,5 % (13. miejsce w Polsce) i 2023 rok – 33,81 % (11. miejsce w Polsce). W ostatnich badaniach doprecyzowano, że trzeba obliczać odsetek osób obecnych w (badaną) niedzielę na Eucharystii w stosunku do tzw. „osób zobowiązanych”. Statystycy przyjmują, że „osoby zobowiązane” stanowią 82 % wszystkich parafian, czyli po odliczeniu osób starszych, chorych, matek/ojców opiekujących się małymi dziećmi, dzieci do lat 7 i innych osób mających obiektywne przesłanki uniemożliwiające partycypację w niedzielnej liturgii. Wyniki są więc bardziej realne.
W 1977 roku Czesław Miłosz (1911-2004) opublikował w Paryżu książkę „Ziemia Urlo”, której tytuł odnosił się symbolicznie do „krainy duchowych cierpień, jakie znosi człowiek okaleczony”, czyli taki, który zachłyśnięty rozwojem naukowo-technicznym wyalienował się ze sfery pytań religijnych i metafizycznych. Co więc dzisiaj jest taką „Ziemią Urlo”, która uniemożliwia większości ludzi pójście w niedzielę do kościoła? Tych powodów jest z pewnością wiele, ale chyba sprowadzają się one do wspólnego mianownika, a mianowicie znużenia duchowego (acedii), bo tak określa się obecnie siódmy grzech główny (zwany dawniej po prostu lenistwem), będący skutkiem grzechu pierworodnego. Cywilizacja cyfrowa zaoferowała ludziom nieograniczony dostęp do tego wszystkiego, co światowe, atrakcyjne i ulotne, tak że oni już nie mają na tyle determinacji, potrzeby i czasu, by wznieść się do tego, co najbardziej realne, niewyczerpalne i wieczne, czyli zbawiającego Boga. A przecież niedzielna Eucharystia jest sięganiem do duchowego źródła…
Z Bogiem!









