Milenijny entuzjazm wiary
Dnia 12 listopada 1948 roku przed Kościołem w Polsce otwiera się nowy i niezwykły etap. Tego dnia papież Pius XII podpisuje bullę nominacyjną (ogłoszoną nieco później), na mocy której metropolitą warszawskim i gnieźnieńskim, a tym samym także Prymasem Polski, zostaje dotychczasowy biskup lubelski Stefan Wyszyński (1901-1981), urodzony w Zuzeli, dorastający m.in. w Andrzejewie i w Łomży, czyli nasz znakomity Ziomek. W PRL aż do 1989 roku nie ma nuncjusza apostolskiego (z racji na brak konkordatu), co w konsekwencji oznacza, że Prymas Polski w dużym stopniu wykonuje także jego obowiązki. Jest to okres inwigilacji i represji Kościoła w Polsce, najpierw przez UB, potem SB, czyli potocznie „bezpiekę”. Niezwykły egzamin wiary: i dla hierarchów, i dla świeckich…
Kilka miesięcy później, tj. w połowie marca 1949 roku, „bezpieka” w Białymstoku otrzymała od jednego ze swoich agentów informację, że u Prymasa Polski był ks. Czesław Falkowski, przewidywany na nowego biskupa łomżyńskiego; jest to reprezentant środowiska naukowego. Urodził się w Warszawie (1887), w okresie rozbiorów i funkcjonowania Królestwa Polskiego; do kapłaństwa przygotowywał się w Petersburgu; święcenia kapłańskie przyjął w Innsbrucku (1910), a inkardynowany (włączony) został do archidiecezji mohylewskiej (dzisiaj Mohylew leży na Białorusi). Był profesorem (historia Kościoła) Akademii Duchownej w Petersburgu, Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i nade wszystko Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, gdzie w latach 1928-1930 piastował urząd rektora. Pozostawił po sobie około 50 publikacji naukowych, w większości biogramów. Po II wojnie światowej wszyscy polscy wykładowcy zostali usunięci z Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, a ks. Falkowski podjął pracę dydaktyczną w Białymstoku. Z tego miasta archidiecezją wileńską, której większość terytorium dostała się do ZSRR, zarządzać będzie formalnie aż do swojej śmierci (19 czerwca 1955) arcybiskup wileński (a wcześniej pierwszy biskup łomżyński) Romuald Jałbrzykowski. On właśnie w białostockiej prokatedrze (katedrą stanie się ona w momencie powstania diecezji białostockiej; Jan Paweł II ogłosi tę decyzję na lokalnym lotnisku w 1991 roku) wyświęci niemal 62-letniego ks. Falkowskiego na biskupa (lata jego posługi pasterskiej w Łomży to 1949-1969). Nowy biskup na nowe czasy…
„Prymas Tysiąclecia” w 1957 roku zainaugurował genialny program duszpasterski określany mianem „Wielkiej Nowenny” przed uroczystościami jubileuszowymi tysiąclecia Chrztu Polski (966-1966). Poszczególne lata wiązały się treściowo z „lwowskimi ślubami jasnogórskimi”, które kardynał Wyszyński zaktualizował jeszcze podczas uwięzienia w Komańczy, tj. z datą 16 maja 1956 roku, a więc zmierzały one do odnowy wiary w narodzie polskim przez naśladowanie i orędownictwo Maryi. W roku jubileuszowym 1966 uroczystościom centralnym, na które nie mógł przybyć papież Paweł VI, bo na to nie zgodziły się władze państwowe, towarzyszyły też uroczystości milenijne w diecezjach zaplanowane w rożne dni roku kalendarzowego. W Łomży miały one miejsce 6-7 sierpnia tamtego roku. Władze państwowe robiły wszystko, aby wygrać „walkę na frekwencję”, zarekwirowały peregrynujący Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej, organizowały imprezy alternatywne, przeszkadzały jak mogły. Nie sposób jednak nie zachwycić się tłumami wiernych wokół katedry i ołtarza polowego; nie było po prostu gdzie wbić szpilki! I jeszcze te parasole i parasolki pierwszego deszczowego dnia, symbol ochrony wiary, a słońce kolejnego dnia to wyraźny symbol pierwszeństwa Chrystusa, którego odbitym światłem promieniuje Kościół niczym księżyc. Bp Falkowski wspomniał, że aktualnie w 129 parafiach i 20 kościołach filialnych Kościoła Łomżyńskiego posługuje 349 kapłanów diecezjalnych i 12 zakonnych. Dodał: „Pragniemy w Nowym Tysiącleciu czynić Prawdę w Miłości, przekazać pokoleniom Wiarę żywą i miłość społeczną; wejść na Drogę Światłości, a nigdy nie zboczyć na bagniska i bezdroża grzechu, materializmu, bezbożnictwa i sobkostwa”. Homilię/kazanie podczas sumy wygłosił, oczywiście, Ksiądz Prymas Wyszyński. Dla mnie osobiście dumą jest już to, że jako kilkumiesięczne dziecko żyłem w tych czasach! Milenijny entuzjazm wiary!
Kiedy Diecezja Łomżyńska osiągała czterdziesty rok swego istnienia, w Rzymie dobiegał końca Sobór Watykański II (1962-1965), który wydał 16 dokumentów stanowiących doktrynalne arcydzieło XX wieku. Obradom przewodniczyli święci papieże: najpierw Jan XXIII, a potem Paweł VI (to on podpisał wszystkie dokumenty). W niektórych sesjach soborowych uczestniczyli biskupi z Łomży: zarówno biskup diecezjalny Falkowski, jak i jego biskup pomocniczy Aleksander Mościcki (zm. 1980). Być „Ojcem Soboru” to brzmi jak posiadanie niezwykle wysokiego tytułu honorowego. W ostatnich miesiącach życia trzeciego biskupa łomżyńskiego papież Paweł VI wydał konstytucję apostolską, z datą 3 kwietnia 1969 roku, ogłaszającą odnowiony Mszał Rzymski; niebawem liturgia będzie sprawowana w językach narodowych, także polskim, a ponadto w nowym stylu. Odtąd będziemy mówić o „Kościele posoborowym”, to Duch Święty za pośrednictwem biskupów z całego świata dokonał „aktualizacji” posługi duszpasterskiej Kościoła.
Zapytałem księży wyświęconych przez bpa Falkowskiego (żyje ich w Diecezji Łomżyńskiej około 20, najstarszy ma 69 lat kapłaństwa), jaki z bliska był ten pasterz okresu milenijnego i soborowego, który m.in. w Seminarium uczył kleryków głoszenia kazań. Wypowiadali się o nim w samych superlatywach: uduchowiony, pobożny, cichy, z wysoką kulturą osobistą i o głębokim wyczuciu duszpasterskim. A gdy uporczywie dopytywałem o wady, dodawali z uśmiechem, że mógł mieć tylko jedną wadę, a mianowicie… palił papierosy. Cdn.
Z Bogiem!









