Jak informuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Polsce nie odnotowano przypadków pryszczycy, jednak ze względu na rosnące zagrożenie w krajach sąsiednich prowadzone są intensywne działania zabezpieczające.
Choroba dotyka krowy, świnie, kozy i owce. Jak mówił na antenie Radia Nadzieja Tadeusz Kruszewski, dyrektor Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie rolnicy mają ogromne obawy:
–Ogniska, które pojawiły się w dużych gospodarstwach zarówno na Węgrzech, jak i Słowacji nie dają nam spokoju, są to gospodarstwa, gdzie jest po kilka tysięcy zwierząt i zagrożenie pryszczycą jest bardzo duże. To choroba bardzo zaraźliwa, która łatwo się przenosi.
W związku z zagrożeniem czerwcowa wystawa zwierząt hodowlanych w Szepietowie odbędzie się bez bydła i owiec:
-Na ostatnim komitecie podjęliśmy decyzję, że bydła i zwierząt parzystokopytnych, czyli owiec na wystawie nie będzie. Pojawią się na pewno konie i króliki, ale poczekamy jeszcze do końca maja, kiedy sytuacja z ogniskami chorobowymi się wyjaśni.
W Polsce obowiązuje zakaz transportu żywych zwierząt parzystokopytnych w szczególności bydła, owiec, kóz i świń, a także produktów pochodzenia zwierzęcego oraz obornika, słomy i siana z terenów Słowacji i Węgier, które objęte są ogniskami pryszczycy oraz ze stref buforowych, bezpośrednio związanych z potwierdzonymi ogniskami.









