Jeżeli będzie wola społeczna, aby referendum przeprowadzić, to zebranie podpisów nie będzie wielkim problemem – mówił na naszej antenie poseł PiS Jacek Bogucki o referendum w sprawie odwołania sejmiku podlaskiego.
Aby referendum okazało się skuteczne, musi wziąć w nim udział 60 procent osób, które wzięło udział w wyborach samorządowych sprzed roku. Polityk podkreśla, że referendum jest realnym scenariuszem, a nie tylko wrzutką medialną.
– No taki poziom jest do osiągnięcia pod warunkiem, że będzie zgoda nie tylko po prawej stronie i jak najszerszego gremium społeczno-politycznego w naszego regionu – mówił poseł Bogucki.
Zdaniem Jacka Boguckiego w województwie dzieję źle, a działania sejmiku ocenia negatywnie.
– Sejmik nie staje na wysokości zadania w tak kluczowych sprawach. Nie broni puszczy białowieskiej, nie broni interesów rolników. Sejmik może apelować do rządu o rozwiązania, które spowodują rozwój Polski wschodniej w tym województwa podlaskiego. Choćby o zmianę ustawy, którą chwalił wczoraj premier Tusk dotycząca finansowania samorządów, która szkodzi mniej zamożnym samorządom jak nasze województwo.
Do rozpisania referendum potrzebnych jest 5 procent podpisów. W wyborach samorządowych w 2024 r. Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 15 mandatów w sejmiku województwa podlaskiego, Koalicja Obywatelska miała ich 8, Trzecia Droga 6, a komitet Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcy – 1.









