Im więcej będzie tzw. lewaków w Brukseli, tym bardziej będą nas zmieniać – mówiła na naszej antenie Bernadeta Krynicka, radna podlaskiego sejmiku i kandydatka Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do europarlamentu.
Zdaniem byłej posłanki są to niezwykle ważne wybory, bo albo Polska będzie Polską, albo zostanie „niemieckim landem”.
– Chciałabym, żeby wszyscy byli świadomi tego jak istotna jest ich decyzja. Im więcej będzie tzw. lewaków w Brukseli, tym bardziej będą nas zmieniać na siłę, wprowadzać nam jakieś utopijne unijne dyrektywy. Mam na myśli np. klimatyczną. Dzięki tej dyrektywie, paktom klimatycznym wzrastają ceny energii, wzrasta cena energii cieplnej, cena gazu.
Bernadeta Krynicka mówiła, że Unia Europejska idzie w kierunku 'IV rozbioru Polski”.
– Chodzi o to, że te prawa, dyrektywy nam narzucane doprowadzają do tego, że można do tego tak podejść, że zabierane są nam kompetencje.
Bernadeta Krynicka startuje do europarlamentu w okręgu podlasko-warmińsko-mazurskiego z ostatniego miejsca na liście.









