Niewykluczone, że przyjmiemy nowe stanowisko ws. sprzeciwu wobec paktu migracyjnego – mówił na naszej antenie członek zarządu województwa podlaskiego Jacek Piorunek.
Stanowisko uchylono w kwietniu po informacji o tym, że konkursowy wniosek do ministerstwa kultury o przyznanie ponad 40 mln zł Operze i Filharmonii Podlaskiej został odrzucony, bo „przejawia ono treści o charakterze dyskryminacyjnym”. Oburzenia nie kryli radni PiS, którzy ponownie złożyli projekt stanowiska ws. sprzeciwu wobec paktu migracyjnego. Sejmik ma się nim zająć na najbliższej sesji. Jacek Piorunek nie jego wyklucza przyjęcia.
– Poprzednie stanowisko było i tak bardzo łagodne. Tam nie było jakichś antyeuropejskich haseł, ale zostały dwa czy trzy zdania, które w ferworze tej szybkiej zmiany na sejmiku nie zostały być może przeanalizowane i dostrzeżone i ministerstwo kultury je wykorzystało. Nie wykluczone, że stanowisko już bez tych zdań zostanie przyjęte. Myślę, że na najbliższej sesji – mówi Jacek Piorunek
Podlaski samorząd złożył odwołanie do ministerstwa funduszy i polityki regionalnej, które okazało się skuteczne. Decyzja ministerstwa kultury została uchylona i nakazano ponownie rozpatrzeć wniosek o przyznanie ponad 40 milionów na Operę i Filharmonię Podlaską.
– Ja nie przesądzam, ale po wycofaniu się z tego stanowiska wierzę, że te środki finansowe otrzymamy. My sobie nie możemy pozwolić na utratę środków europejskich, bo to są potężne pieniądze, dla jakichś zabaw, które uskutecznia w tej chwili Prawo i Sprawiedliwość na sejmiku, a robi to tylko po to, żeby punktować w tym obszarze wyborczym. To nie ulega wątpliwości – przekazuje członek zarządu województwa podlaskiego.
Przypomnijmy, że pakt migracyjny zaczął już obowiązywać w unii europejskiej, ale Polska została z niego wyłączona przez przyjęcie dużej liczby uchodźców z Ukrainy.
fot. podlaskie.eu









