Realizacja programu ochrony ludności i obrony cywilnej idzie bardzo słabo – mówił na naszej antenie starosta łomżyński Lech Szabłowski. Obowiązuje on od dwóch lat i ma na celu pomoc między innymi samorządom w przygotowaniu do sytuacji kryzysowych dzięki wsparciu finansowemu.
Zdaniem starosty procedury trwają zbyt długo. Przypomina, że w zeszłym roku samorządy otrzymały decyzję o przyznaniu środków dopiero w ostatnim kwartale. W tym roku sytuacja nie wygląda lepiej.
– W marcu złożyliśmy wnioski o środki finansowe na zakupy w zakresie zaopatrzenia Zarząu Dróg Powiatowych w kolejny sprzęt. Drugi wniosek dotyczył dokumentacji technicznej na obiekt podwójnego przeznaczenia jaki chcemy wybudować. Mamy prawie połowę sierpnia i nie ma jeszcze decyzji. Te procedury zostały zapisane w sposób taki skomplikowany. Nie wiem dlaczego decyzje zapadają nie na poziomie wojewody, tylko na poziomie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji albo Ministra Obrony Narodowej. To dotyczy pewnie wszystkich samorządów i potem na koniec roku będziemy mieli pewnie problemy z realizacją tych przedsięwzięć – mówi Lech Szabłowski.
Starosta łomżyński przyznał również, że na terenie całego powiatu jest tylko jedno miejsce, które spełnia wszystkie wymogi schronu.
– Myśmy wytypowali na terenie powiatu kilkadziesiąt miejsc, które mogłyby stanowić takie miejsce schronienia. One były weryfikowane przez Państwową Straż Pożarną i spośród tych wielu jedynie jedno miejsce na terenie miasta Nowogród, czyli piwnice w budynku szkoły podstawowej, prawdopodobnie będą zakwalifikowane jako to miejsce doraźnego schronienia. Wszystkie pozostałe niestety nie spełniają wymogów i musimy mieć tą świadomość, że takich miejsc na dzień dzisiejszy nie ma
Starosta poinformował, że jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to obiekt podwójnego przeznaczenia, w którym schronienie znajdzie około 300 osób, powstanie przy ulicy Nowogrodzkiej w 2028 roku. Samorządowiec zachęca do tego, aby każdy zastanowił się nad tym gdzie może znaleźć schronienie w razie zagrożenia.









