Gmina Zambrów zawiesiła na 18 miesięcy postępowanie w sprawie wydania decyzji o warunkach zabudowy dla spalarni odpadów w Czerwonym Borze. Władze gminy wskazały podstawę prawną swojej decyzji, ale inwestor, czyli Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Łomży, alarmuje, że wstrzymanie inwestycji oznacza wielki problem dla powstającej jednostki wojskowej.
Spółka łączy powodzenie inwestycji w Czerwonym Borze z przyszłością jednostki wojskowej, która ma zostać tam skoszarowana. Zastępca wójta gminy Zambrów Ewa Denkiewicz apeluje jednak, by rozróżniać te dwie kwestie.
– Chciałabym podkreślić, że jesteśmy za tym, aby na terenie Czerwonego Boru powstała, istniała i rozwijała się jednostka wojskowa. Ze strony gminy dołożymy wszelkich starań, żeby ten rozwój był szybki i żeby wojsko czuło się dobrze na terenie Gminy Zambrów. Natomiast jeśli chodzi o spalarnię odpadów niebezpiecznych, w tym medycznych, to, w chwili obecnej, postanowieniem, które zostało utrzymane w mocy przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łomży, zawiesiliśmy procedowanie postępowania dotyczącego warunków zabudowy – podkreśla.
Prezes MPEC patrzy na sprawę zupełnie inaczej. Radosław Żegalski nie ma wątpliwości: zawieszenie postępowania oznacza zablokowanie wszystkich prac związanych z mediami, które firma ma przekazać jednostce z Czerwonego Boru.
– Chodzi nie tylko o samą ciepłownię, czyli modernizację do postaci spalarni odpadów medycznych. Chodzi też o rozbudowę oczyszczalni, która ma przyjąć większą ilość ścieków oraz dostarczenie dużo większej ilości wody pitnej do jednostki, więc, w mojej ocenie, nie można rozłączyć tych dwóch rzeczy – dziwi się prezes spółki.
Ewa Denkiewicz wyjaśnia, że zawieszenie postępowania ma związek z uchwałą rady gminy.
– Rada Gminy Zambrów podjęła uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego na obszar Czerwonego Boru. To naturalna kolej rzeczy, że w momencie, kiedy gmina przystępuje do sporządzenia planu, to postępowania o ustalenie warunków zabudowy są zawieszane. Tak zostało zrobione i w tej konkretnej sytuacji – zapewnia zastępca wójta. – Postępowanie zostało zawieszone do 24 września 2026 roku, zgodnie z obowiązującymi przepisami. Dołożymy wszelkich starań, żeby do tego czasu plan został uchwalony – dodaje Ewa Denkiewicz.
Takie tłumaczenie jednak nie przekonują prezesa MPEC. Radosław Żegalski zauważa, że podjęcie uchwały dotyczącej akurat tego obszaru jest zaskakujące.
– Do tej pory myślałem, że takie plany tworzy się na terenach, gdzie są jakieś wolne działki, na które chcemy skierować działalność inwestycyjną. A ten obszar, który jest objęty uchwałą, dotyczy praktycznie zabudowanych wszystkich działek. Oprócz naszej, dotyczy też sąsiada z boku. Tak naprawdę chodzi o kilka działek – dziwi się prezes MPEC.
MPEC podkreśla, że, po zrealizowaniu inwestycji, może zapewnić mieszkańcom Czerwonego Boru oraz żołnierzom z jednostki dostawy ciepła za symboliczną złotówkę. Jeśli jednak spalarnia nie powstanie, również i te plany nie będą mogły być zrealizowane.









