Szpital Wojewódzki w Łomży i Zakład Karny w Czerwonym Borze będą kontynuować współpracę. Po roku od podpisania porozumienia dotyczącego nieodpłatnej pracy osadzonych obie strony zdecydowały o przedłużeniu umowy na kolejnych dwanaście miesięcy.
Skazani nadal będą wykonywać przede wszystkim prace porządkowe i remontowe na terenie ośrodka rehabilitacyjnego w Kisielnicy. Są to osoby, które – zgodnie z obowiązującymi przepisami – mogą opuszczać teren zakładu karnego i pracować poza jednostką -mówi dyrektor szpitala Dariusz Domasiewicz.
–To ogromna pomoc i naprawdę bardzo dobry czyn społeczny. Myślę jednak, że w procesie resocjalizacji ma to również ogromne znaczenie. Widzę, jak osadzeni pracują – to pełnowartościowi, zaangażowani pracownicy, którzy czują, że wykonują ważną misję. Zapoznajemy ich z tym, czym jest to miejsce, po co powstało i kto z niego korzysta. Myślę, że jest to dla nich motor napędowy do wydajnej pracy, a nie – mówiąc kolokwialnie – przyjście tylko po to, by „odsiedzieć” wyznaczone godziny. To naprawdę bardzo cenne. Serdecznie dziękuję panu dyrektorowi oraz wszystkim osadzonym – mówi dyrektor.
Pozytywnie miniony rok ocenia także dyrektor Zakładu Karnego w Czerwonym Borze, pułkownik Zbigniew Jankowski. Zwraca uwagę, że praca poza jednostką to ważny element resocjalizacji i przygotowania osadzonych do powrotu do normalnego życia.
– Z punktu widzenia Zakładu Karnego jest to dobra inicjatywa i wartościowy program adaptacyjny dla osadzonych. Z perspektywy szpitala również jest to dobre rozwiązanie, ponieważ zyskuje on wsparcie w postaci siły roboczej. Wszyscy na tym korzystamy, bo z tych ośrodków i ich infrastruktury korzystają także mieszkańcy Łomży oraz okolicznych miejscowości. To element procesu adaptacji i przygotowania osadzonych do opuszczenia jednostki penitencjarnej. Z jednej strony jest to przygotowanie do powrotu do społeczeństwa, a z drugiej – praca na jego rzecz i kształtowanie właściwych postaw społecznych – podkreśla pułkownik.
W związku ze współpracą na rzecz szpitala nieodpłatnie pracuje ok.20 osób.



















