Radna sejmiku województwa podlaskiego Bernadeta Krynicka zaapelowała do władz gminy Zambrów, by zgodziły się na budowę spalarni odpadów w Czerwonym Borze. Gmina zawiesiła wcześniej postępowanie w sprawie warunków zabudowy inwestycji, którą zrealizować chce Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Łomży.
Bernadeta Krynicka na antenie Radia Nadzieja podkreśliła, że taka inwestycja zapewni gminie miejsca pracy i dochody podatkowe. Zapewniła też, że spalarnia będzie bezpieczna dla środowiska.
– Ludzie nie powinni się bać takich inwestycji, ponieważ to już jest taki poziom zautomatyzowania i ochrony środowiska, że z tego komina to, oprócz pary, już nic nie wyjdzie. Więcej zanieczyszczeń jest z takich domów, gdzie opalają byle czym albo nawet niech to będzie słabej jakości węgiel, niż ze spalarni. Ona jak najbardziej powinna powstać i to by było dobrodziejstwo dla tego regionu. Spalarnia nie zatruje środowiska, przepisy na to nie pozwolą – zapewniła radna sejmiku.
W interesie gminy jest, by taka spalarnia powstała akurat na jej terenie – oceniła Bernadeta Krynicka, zwracając się do wójta gminy Zambrów.
– To jest bardzo potrzebne. Jeżeli ta inwestycja nie powstanie w gminie Zambrów, to gwarantuje, że zaraz powstanie w jakiejś sąsiedniej gminie i ta gmina na tym skorzysta, więc spieszcie się. Panie wójcie Jarosławie Kos, zróbcie to. To naprawdę nikomu nie zaszkodzi, tylko pomoże – zapewniła.
Gmina Zambrów zawiesiła postępowanie do września 2026 roku, tłumacząc się koniecznością przyjęcia planu zagospodarowania przestrzennego. Według MPEC, brak realizacji inwestycji uniemożliwi w praktyce powstanie w Czerwonym Borze jednostki wojskowej, której spółka miała dostarczać media.









