SOBOTA DWUDZIESTEGO PIĄTEGO TYGODNIA ZWYKŁEGO
Łk 9, 43b-45
Gdy wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich czynów Jezusa, On powiedział do swoich uczniów: „Weźcie wy sobie dobrze do serca te właśnie słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi”.
Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia; było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o nie.
„Weźcie wy sobie dobrze do serca te właśnie słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi.”
Jezus zapowiada Swoją Mękę tym, którzy Go otaczali i słuchali Jego nauk. Zapowiada to, co będzie miało miejsce w Jerozolimie. Będzie On „wydany w ręce ludzi”. Tak, bo to ludzie Go aresztują w Ogrodzie Oliwnym, zaprowadzą do Annasza i Kajfasza, doprowadzą do Poncjusza Piłata. To przez ludzi zostanie wyśmiany, biczowany, ukoronowany koroną cierniową i skazany na śmierć. Przez ludzi zostanie poprowadzony na Golgotę i rękoma ludzi zostanie przybity do Krzyża – gdzie złoży Siebie w ofierze, by dokonać odkupienia rodzaju ludzkiego. Mówi przy tej zapowiedzi Jezus, według zapisu Ewangelisty, św. Łukasza: „Weźcie wy sobie dobrze do serca te właśnie słowa”. Mieli to uczynić współcześni Jezusowi, którzy byli przez Niego przygotowywani do mających nastąpić wydarzeń. Powinniśmy i my tak uczynić: wziąć sobie dobrze do serca te słowa, tę prawdę o tym, co wydarzyło się na całej drodze Jezusowej Męki i Śmierci. Powinniśmy to wziąć do serca, by pamiętać o wielkiej miłości Chrystusa Pana do nas: miłości, która była u fundamentu tego wszystkiego, co Jezus wycierpiał dla nas. Wziąć powinniśmy do serca, by Bogu dziękować za tę miłość, za dar Jego Ofiary. Wziąć powinniśmy to do serca, by zastanawiać się nad naszą odpowiedzią na tę miłość nam okazaną.
Ks. Jan Krupka









