Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Słowo Życia: 13 stycznia

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

PIĄTEK I TYGODNIA ZWYKŁEGO

Mk 2, 1-12

Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszano, że jest w domu. Zebrało się zatem tylu ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. I przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili nosze, na których leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy».
A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: «Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, prócz jednego Boga?».
Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: «Czemu myśli te nurtują w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć paralitykowi: Odpuszczone są twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje nosze i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje nosze i idź do swego domu!».
On wstał, wziął zaraz swoje nosze i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga, mówiąc: «Nigdy jeszcze nie widzieliśmy czegoś podobnego».

 

                        „I przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech.”

 

            Bardzo obrazowa perykopa, którą czytamy podczas dzisiejszej liturgii Mszy św., w której mamy opis starań czterech ludzi, by dotrzeć przed oblicze Jezusa wraz z człowiekiem sparaliżowanym, dla którego szukano pomocy u Zbawiciela. Tłum ludzi zgromadzonych wokół Niego, także przed domem, w którym znajdował się Chrystus, nie dawał jednak możliwości bezpośredniego dotarcia do Jezusa. Skorzystali więc oni z tego, by poprzez otwór przez nich samych zrobiony w dachu spuścić tego chorego człowieka razem z noszami, na których się znajdował, przed Jezusa. Trzeba podziwiać wytrwałość tych ludzi, pragnienie uzyskania pomocy dla człowieka sparaliżowanego. Takie postępowanie z ich strony było wyrazem ich wiary – Ewangelista zaznacza to wyraźnie w opisie przebiegu wydarzeń: „Jezus, widząc ich wiarę (…)” Ich: a więc i samego chorego, i osób, które mu towarzyszyły. Wiara ta im podpowiadała, że Chrystus może przyjść z pomocą paralitykowi w jego cierpieniu. Ona poprowadziła ich do działania, które było również wyrazem miłości bliźniego. Czytając ten fragment i rozważając wiarę tych ludzi, idących do Jezusa, służących pomocą bliźniemu w potrzebie, spróbujmy zastanowić się nad naszą wiarą. Czy ona prowadzi nas do czynienia dobra wobec naszych bliźnich?

 

 

Ks. Jan Krupka

Autor E. S.

2023-01-13

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane