Praktycznie wszystkie odcinki Via Baltica mają zgodę na budowę. Jedynym odcinkiem, który nie ma otrzymał jeszcze tzw. ZRIDu, to 20-kilometrowy fragment od Podborza do Śniadowa.
Decyzja ZRID jest procedowana w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim i powinna zostać wydana na jesieni – mówi Wojciech Borzuchowski, dyrektor białostockiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad:
– Tu mamy taką sytuację, że tego ZRIDu spodziewamy się niedługo i myślę, że wykonawca na jesieni będzie mógł wejść z tymi robotami. Ten cykl realizacyjny sięga góra do dwóch lat.
Wykonawcą fragmentu łączącego S61 z S8 jest firma Polaqua.
Czekamy na zakończenie procedur formalnych – mówi Ewa Tomala-Borucka, dyrektor administracji kontraktów w firmie Polaqua.
– Cóż, my jesteśmy gotowi do tego, żeby wejść w teren. W kierunku tutaj Warszawy można po lewej stronie zobaczyć, że na obszarze przyszłego MOPu już mamy bazę. Już gromadzimy kruszywo. Przewieźliśmy i na razie magazynujemy po prostu wytwórnię nawierzchni bitumicznych, więc można powiedzieć, że z chwilą kiedy dostaniemy ten ZRID, tą decyzję która pozwoli nam wejść w teren, zaczniemy po prostu od razu realizację.
Wniosek o wydanie ZRIDu firma złożyła we wrześniu 2020 roku. Wartość umowy to blisko 750 mln zł. Zakończenie robót planowane jest na III kwartał 2023 r.
pg









