Zdrowaś Maryjo!
Dnia 4 listopada 2025 roku watykańska Dykasteria Nauki Wiary wydała dokument zatytułowany „Mater Populi fidelis: nota doktrynalna dotycząca niektórych tytułów maryjnych odnoszących się do współpracy Maryi w dziele zbawienia”. Tekst obejmuje około 20 stronic, a do tego dochodzi jeszcze około 15 stronic przypisów. Tę Notę kard. Victor Manuel Fernandez (akcent pada na samogłoskę a), czyli Prefekt wspomnianej dykasterii, przedłożył do wglądu papieżowi Leonowi XIV, który dnia 7 października br. ją zatwierdził. Oznacza to, że zgodnie z hermeneutyką kościelną należy ona odtąd do zwyczajnego nauczania papieskiego; ma więc dość wysoką rangę.
Punktem wyjścia całości rozważań jest „współpraca Maryi w dziele zbawienia” (nn. 4-15). Z tej racji, że Maryja jako przewidywana Matka Syna Bożego została zachowana od grzechu pierworodnego i pozostała świętą przez całe swe życie, uczestniczyła Ona w dziele odkupienia Chrystusa w zupełnie odrębny sposób. Będąc zjednoczona z Bogiem, „wolną wiarą i posłuszeństwem współpracowała w dziele ludzkiego zbawienia” (n. 13). Których zatem tytułów wolno użyć, by opisać tę Jej niezwykłą współpracę? Pierwsza intuicja sugeruje: Współodkupicielka?
Taki tytuł pojawił się faktycznie w teologii Kościoła w XV wieku, ale rzecz charakterystyczna jako korekta istniejącego od X wieku wezwania Odkupicielka. Ten starszy tytuł zanikł w XVIII wieku, ten młodszy zaś pojawił się jeszcze przynajmniej 7 razy w nauczaniu św. Jana Pawła II, jednakże raczej w sensie nie doktrynalnym, lecz egzystencjalnym. Wyraźnie (trzykrotnie) sprzeciwił się jego stosowaniu papież Franciszek. Nota opatruje używanie tytułu Współodkupicielka mocnym sformułowaniem „zawsze niewłaściwe”; i wyjaśnia: „tytuł ten grozi bowiem zaciemnieniem jedynego zbawczego pośrednictwa Chrystusa i może w związku z tym prowadzić do zamętu” (n. 22). Nieco inaczej ma się sprawa z tytułem Pośredniczka (np. w modlitwie „Pod Twoją obronę”), nad którym badania teologiczne nasiliły się w XX wieku. Ogólnie Nota podpowiada, że „konieczna jest szczególna ostrożność w stosowaniu względem Maryi tytułu Pośredniczki” (n. 24); chodzi bowiem o to, by to pośrednictwo rozumieć zawsze jako „uczestniczące” (a nie uzupełniające), tzn. podporządkowane jedynemu pośrednictwu Chrystusa (n. 24). Zupełnie poprawny jest tytuł Matka wierzących/Matka wiernego Ludu (Mater Populi fidelis), wyrażający duchowe macierzyństwo Maryi, Jej bliskość i wstawiennictwo. Natomiast tytuł Matka łaski (w tym także Pośredniczka wszystkich łask) sensowny pozostaje wtedy, gdy go rozumiemy jedynie w sensie takich Jej interwencji, „które motywują nasze serca do otwarcia się na działanie Chrystusa w Duchu Świętym. I tak, na różne sposoby, pomaga nam [Ona] przygotować się do życia w łasce, które tylko Pan może w nas zaszczepić” (n. 46).
PS. Myślę, że tyle opracowania wystarczy. Bo mam jeszcze jedną sprawę. Konferencja Episkopatu Polski 5 lat temu, czyli 28 sierpnia 2020 roku, wydała za pośrednictwem swojej Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, dokument ujednolicający teksty 22 modlitw. Jedną z nich jest modlitwa „Zdrowaś Maryjo (Pozdrowienie Anielskie)”. Podczas nabożeństw w różnych kościołach i parafiach spotkałem się z kilkoma albo błędami, albo tylko lokalnymi naleciałościami w jej brzmieniu. Np. „zdrowaś Mario” (w języku polskim wobec Matki Bożej stosujemy umownie unikalną formę Maryja, choć imię Maria nie jest błędne, ale używane raczej jako imię własne innych kobiet; po hebrajsku Maryja to Miriam, a po aramejsku Mariam); „łaskiś pełna” (w Łk 1,28 mamy „łaski pełna”, w oryginale biblijnym greckim kecharitomene); „Pań z Tobą” (nie wiem, skąd to się bierze, ale najprawdopodobniej z racji czysto fonetycznych); „błogosławiona Ty” (brakuje łącznika „być”, w skrócie ś – błogosławionaś Ty); do tego dochodzi jeszcze „między niewiastamy”, „za namy grzesznymy” i „muć się za namy” (fonetyka).
A oto, jak powinna brzmieć wymowa tej modlitwy według polskich biskupów: „ZDROWAŚ MARYJO, ŁASKI PEŁNA, PAN Z TOBĄ. BŁOGOSŁAWIONAŚ TY MIĘDZY NIEWIASTAMI I BŁOGOSŁAWIONY OWOC ŻYWOTA TWOJEGO, JEZUS. ŚWIĘTA MARYJO, MATKO BOŻA, MÓDL SIĘ ZA NAMI GRZESZNYMI, TERAZ I W GODZINĘ ŚMIERCI NASZEJ. AMEN”. Zwróćmy jeszcze uwagę na przecinki, wtedy jest czas na oddech. Proponuję, byśmy w tzw. trybie natychmiastowym nauczyli się tej wersji, w hołdzie dla Matki Bożej Pięknej Miłości z łomżyńskiej katedry.
Z Bogiem!


![Wiara: [14] Krzyż, lajki i hejt](https://radionadzieja.pl/wp-content/uploads/2025/11/nowe-stulecie-_942x628px2025-400x250.jpg)






