W najbliższą sobotę, 6 stycznia przypada Dzień Modlitwy i Pomocy Misjom. To okazja do zwróceni uwagi na osoby, które poświęcają swoje życie, aby służyć innymi.
Misjonarz wykazuje się chęcią do czynienia dobra-mówiła w audycji 'Człowiek z pasją’, pochodząca z Łomży, Justyna Jarząbska- prezes fundacji Międzynarodowego Instytutu Rozwoju Dzieci:
–Misjonarz według mojej definicji to jest człowiek, który kocha siebie, kocha Boga, kocha świat i chce wykorzystać swoje życie, żeby świat był lepszy w takim zakresie i w takim miejscu, w którym żyje i ma pragnienie. Tak na prawdę to może być w domu, w szkole, w pracy i w Afryce, ale głównie chodzi o to, że to jest realizacja naszego powołania, którym jest rozwój miłości.
Każdy z nas może być misjonarzem dodaje Iwona Święcica, koordynatorka projektu Dobrodzielni:
-Moja dojrzałość pokazuje mi, że ja też mogę być misjonarzem będąc mamą, będąc żoną mieszkając w Łomży. Ja mogę być misjonarką właśnie w tym miejscu, w którym żyję wychodząc z dobrem, z chęcią dzielenia się, z tym co posiadam, nie tylko materialnymi rzeczami, czyli pieniędzmi czy jakimś produktem, towarem, ale przede wszystkim tym, co noszę w sobie.
W tym roku Dzień Modlitwy i Pomocy Misjom obchodzony jest przez Kościół w uroczystość Objawienia Pańskiego pod hasłem: ’Z Wieczernika, aż na krańce świata’.









