Na cmentarzu przy ul. Przykoszarowej odbył się dziś pogrzeb dzieci utraconych. Wcześniej w parafii pw. Bożego Ciała w Łomży zorganizowano konferencję, która dotyczyła towarzyszeniu rodzicom po utracie dziecka i historii rodziny Ulmów.
Wydarzenie rozpoczęło się o 10 od wykładu ks. dr. Bartosza Rajnowskiego, kanclerza kurii metropolitalnej przemyskiej, który dotyczył drogi do świętości Wiktorii i Józefa Ulmów oraz ich dzieci. Wśród siedmiorga dzieci Wiktorii i Józefa, było dziecko nienarodzone, znajdujące się w chwili śmierci pod sercem matki. Pokazując drogę do świętości Samarytan z Markowej oraz podkreślając fakt beatyfikacji rodzącego się dziecka, organizatorzy pragnęli podnieść na duchu rodziców przeżywających ból po utracie dziecka, oraz umocnić ich nadzieję, że dzieci, które opłakują, żyją i cieszą się bliskością pana Boga w niebie.
– Rodzina Ulmów jest patronem rodzin, rodzine wielodzietnych, patronem dzieci i tych rodziców, którzy z jakichkolwiek powodów utracili dziecko, ponieważ dzięki temu mogą mieć świadomość, że podobnie jak te najmłodsze, nienarodzone dziecko Ulmów ich dziecko też będzie zbawione i ma swoje miejsce w niebie.
Następnie wykład pod tytułem „Dostrzec w nienarodzonym świętego człowieka. Towarzyszenie rodzicom po utracie dziecka”, wygłosił ks. dr Jacek Kotowski, duszpasterz rodzin diecezji łomżyńskiej.
– Gromadzimy się razem z rodzicami, którzy w ostatnim czasie utracili dziecko na wskutek poronienia. To bardzo trudne doświadczenie i dotyka wielu par. W Polsce to jest około 40 tysięcy par rocznie. Te rodziny często mierzą się z bólem, niezrozumieniem, nawet sami sobie nie potrafią poradzić, bo te dziecko nawet się nie urodziło, a już je stracili. To jest coś nie do opisania. Ta konferencja, którą robimy dzisiaj, jest po to, żeby rodzicom uświadomić jakie mają prawa, co im przysługuje, jak mają przeżyć żałobę i co może im pomóc – mówi duszpasterz rodzin diecezji łomżyńskiej.
Proboszcz kościoła pw. Bożego Ciała ks. Radosław Kubeł mówi, że pogrzeb dzieci utraconych jest zawsze wielkim wydarzeniem w życiu parafii.
– Czujemy się w pewnym sensie odpowiedzialni za tę straż przy umarłych. Z drugiej zaś strony mówiąc o dzieciach utraconych, dzieciach nienarodzonych, które odeszły do pana wierzymy głęboko, że są one już w pełni zanurzone w pełni w Bożym miłosierdziu (…) Nasza wspólnota parafialna kultywuje pieczę nad grobem dzieci utraconych, który w zasadzie znajduje się na wprost od naszej świątyni. Często też spotykamy się z rodzicami, którzy przeżywają ból po stracie dziecka. W pewnym sensie jesteśmy więc z tym tematem oswojeni, staramy się pomóc tym, którzy cierpią z powodu utraty – mówi ks. Radosław Kubeł.
Po wykładach odbyła się msza święta, a po niej miał miejsce pogrzeb dzieci utraconych na cmentarzu przy ul. Przykoszarowej.











