Pożegnanie z Franciszkiem (3)
Nie ulega wątpliwości, że w posłudze papieskiej coraz ważniejsze będą „podróże apostolskie”, rozumiane nie tyle jako „pobożne pielgrzymki”, ile raczej przedsięwzięcia mające charakter rekolekcji ewangelizacyjnych poszczególnych krajów. Pamiętamy 104 zagraniczne podróże apostolskie świętego Jana Pawła II. Na tym tle papież Franciszek nie wygląda gorzej: 47 takich wyjazdów, aczkolwiek na ogół były one krótsze i z wyraźną tendencją, by dotrzeć na peryferie świata.
Konkretnie: 2013 rok – 1 (Rio de Janeiro w Brazylii); 2014 – 5 (Ziemia Święta – Jordania, Palestyna i Izrael; Korea Południowa; Albania; Strasburg we Francji; Turcja); 2015 – 5 (Sri Lanka i Filipiny; Sarajewo w Bośni i Hercegowinie; Ekwador, Boliwia i Paragwaj; Kuba i USA; Kenia, Uganda i Republika Środkowoafrykańska); 2016 – 6 (Kuba i Meksyk; Lesbos w Grecji; Armenia; POLSKA; Gruzja i Azerbejdżan; Szwecja); 2017 – 4 (Egipt; Fatima w Portugalii; Kolumbia; Mjanma i Bangladesz); 2018 – 4 (Chile i Peru; Genewa w Szwajcarii; Dublin w Irlandii; Litwa, Łotwa i Estonia); 2019 – 7 (Panama; Zjednoczone Emiraty Arabskie; Maroko; Bułgaria i Macedonia Północna; Rumunia; Mozambik, Madagaskar i Mauritius; Tajlandia i Japonia); 2020 – 0; 2021 – 3 (Irak; Budapeszt na Węgrzech i Słowacja; Cypr i Grecja); 2022 – 4 (Malta; Kanada; Kazachstan; Bahrajn); 2023 – 5 (Demokratyczna Republika Kongo i Sudan Południowy; Węgry; Portugalia; Mongolia; Marsylia we Francji); 2024 – 3 (Indonezja, Papua Nowa Gwinea, Timor Wschodni i Singapur; Luksemburg i Belgia; Ajaccio we Francji); 2025 – 0
Odwiedziny Polski miały miejsce w dniach od 27 lipca (środa) do 31 lipca (niedziela) 2016 roku. Wiązały się one nie tylko ze Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie, ale także z 1050. rocznicą Chrztu Polski. Dla nas, Polaków, kluczowa była zatem Eucharystia sprawowana w Częstochowie 28 lipca. Papież Franciszek odczytywał fragment homilii po włosku, a tłumacz przekładał na język polski. W porównaniu choćby z wizytą apostolską papieża Benedykta XVI (2006) widać było mniej entuzjazmu w Polakach. Słuchając tej homilii, zastanawiałem się, kiedy rozlegną się oklaski. Już nawet pomyślałem, że dopiero na zakończenie. Tymczasem one rozległy się w dwóch bardzo istotnych momentach.
Najpierw, gdy Franciszek powiedział, a było to już w drugiej połowie przemówienia: „Wasza historia, uformowana przez Ewangelię, Krzyż i wierność Kościołowi, była świadkiem pozytywnego wpływu autentycznej wiary, przekazywanej z rodziny do rodziny, z ojca na syna, a zwłaszcza przez matki i babcie, którym trzeba bardzo dziękować”. Franciszek niejako podpowiedział, że Kościół nie poradzi sobie dzisiaj z sekularyzacją bez zaangażowania rodzin.
Drugie oklaski rozległy się niebawem, gdy Franciszek wspomniał o Matce Boskiej Częstochowskiej: „Wam, którzy nieustannie do Niej przychodzicie, podążając do tej duchowej stolicy kraju, niech nadal wskazuje drogę i pomaga tkać w życiu, pokorną i prostą treść Ewangelii”. Dokładnie na tym polega wielkość papieża Franciszka: pragnienie życia pokorą i prostotą Ewangelii.
Z Eucharystii w Krakowie (31 lipca), sprawowanej w ramach Światowych Dni Młodzieży, przywołałbym końcowe słowa, pasujące do obecnego Roku Jubileuszowego: „Pamięć Boga nie jest twardym dyskiem, który rejestruje i zapisuje wszystkie nasze dane, Jego pamięć jest czułym współczującym sercem, które cieszy się, trwale usuwając wszelkie nasze ślady zła”.
Podczas konferencji prasowej w samolocie powracającym do Rzymu pani redaktor Magdalena Wolińska z TVP zapytała: „Jak Wasza Świątobliwość przeżył te pięć dni w Polsce? Jak ją postrzega?” I papież Franciszek odpowiedział: „Była to Polska szczególna, bo po raz kolejny doświadczyła inwazji, tym razem inwazji młodych, nieprawdaż? Kraków, na ile mogłem zobaczyć, jest bardzo piękny. Polacy byli bardzo entuzjastyczni… Niech pani spojrzy na dzisiejszy wieczór: pomimo deszczu wzdłuż ulic i dróg byli nie tylko młodzi, ale także staruszkowie… to dobroć, szlachetność. Jako dziecko poznałem Polaków, tam gdzie pracował mój ojciec po wojnie przybyło do pracy wielu Polaków. Byli to dobrzy ludzie… i to pozostało w moim sercu. Odnalazłem tę waszą dobroć. Bardzo piękną. Dziękuję!”
Coś w nas musi zostać z papieża Franciszka. „Tkać w życiu pokorną i prostą treść Ewangelii…” Mam wrażenie, że on także teraz, już z Domu Ojcu, wciąż dodaje nam otuchy tymi właśnie słowami…
Z Bogiem!
(Hope)









