Łomża 103,6 fm | Ostrołęka 93,9 fm | Grajewo 93,8 fm

Wiara: Wielki Post czasem nadziei

Ramówka
Facebook
Twitter
Darowizna

Okres Wielkiego Postu kojarzy się nam głównie z męczeństwem i śmiercią Jezusa Chrystusa na krzyżu. Z ludzkiego punktu widzenia trudno w tych okolicznościach o uczucia inne niż smutek i żal. Mimo wszystko Wielki Post ma być czasem uczenia się radości, która stanie się naszym udziałem, jeśli tylko będziemy podążać za Chrystusem i Jego nauką. Ten okres liturgiczny ma nas przygotować do spotkania ze zmartwychwstałym Panem, więc powinniśmy przeżyć go z nadzieją i radością w sercu. Nie ma to jednak być radość interpretowana jako wesołość wynikająca z rozrywek, beztroski i zabawy, ale radość wypełniająca duszę darami Ducha Świętego – radość,  której źródłem jest łaska Boża. Dzięki temu człowiek odnajduje nowy wymiar swej egzystencji, płynący z wiary w życie wieczne. Ta perspektywa nadziei wyłaniająca się z cienia krzyża pozwala człowiekowi na odrzucenie smutku.

Niewątpliwie Wielki Post to czas walki z grzechami i namiętnościami, które nami władają. Jednak interpretacja postu wyłącznie jako ascezy, ukarania siebie i ekspiacji za grzechy jest niebezpieczna. Takie pojmowanie Wielkiego Postu jest wypaczeniem wizji chrześcijaństwa, może bowiem prowadzić do przekonania, że Bóg cieszy się z naszego smutku i wyrzeczeń, a przecież nie taki jest sens tego czasu pokuty. Celem Wielkiego Postu nie jest prowokowanie do przygnębienia i negatywnych uczuć w człowieku. Jego zadaniem ma być otwarcie się i zbliżenie do Chrystusa, przygotowanie do spotkania ze Zmartwychwstałym Panem. To czas sprzyjający otwarciu drzwi serca na Jezusa i drugiego człowieka, niejednokrotnie powrotu do Boga. To czas prowadzący do zbawienia. W związku z tym Wielki Post powinien być przeżywany z radością. Trzeba walczyć z wyolbrzymioną powagą życiową oraz pesymizmem. Mamy ukazywać to, co jest w nas dobre, a nie bazować tylko na tym co kruche i złe.

Jezus mówiąc o praktykach pokutnych powtarzał, że nie powinniśmy być posępni przed innymi, samym sobą i Bogiem, zwłaszcza, jeśli ta postawa jest udawana. W Ewangelii według świętego Mateusza czytamy: „Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą” (Mt 6, 16-18). Nie można wyolbrzymiać postawy cierpiętnictwa i powagi. Trzeba brać do tego dystans. Prawdziwy chrześcijanin nie użala się nad sobą, nie rozpamiętuje swoich porażek oraz doznanych krzywd. On podnosi się po upadku i idzie walczyć z grzechem, bo wierzy, że na końcu tych zmagań czeka zbawienie.

Kto pości, nieuchronnie musi znosić smutek oraz uporczywą walkę z niedoskonałościami i złem. Warto pracować nad sobą, starać się przezwyciężać swe słabości. Nie powinniśmy jednak popadać w poczucie rozczarowania samym sobą i nakładać na siebie dodatkowy ciężar poczucia winy. Jeśli na to pozwolimy, szatan będzie miał nad nami przewagę. Będzie działał na nas przez refleksje, powodujące wielki smutek. Nie będzie dopuszczał do nas myśli, że Bóg jest miłosierny. W takich okolicznościach staniemy się jeszcze gorsi, niż byliśmy wcześniej.

W Wielkim Poście trzeba nawracać się i walczyć z grzechem, zmieniać nasze życie, ale we właściwy sposób – ze zdrowym dystansem, nadzieją i pogodą ducha. Tylko miłość Jezusa wskazuje na krzyż jako źródło pokoju duszy. Dzięki Synowi Bożemu nie będziemy czuli się samotni ze swoim krzyżem. Musimy uświadomić sobie, że Chrystus zna wszystkie nasze cierpienia i niesie je na Swoich ramionach, aby nam ulżyć. On jest naszym Przyjacielem, który pokazuje nam, że krzyż nie prowadzi do śmierci, a do zmartwychwstania i właśnie dlatego nie powinniśmy być smutni. Tylko wtedy, gdy zrozumiemy sens dobrowolnego oddania się w ręce oprawców i śmierci Jezusa na krzyżu, odkryjemy cel wielkopostnej drogi przygotowującej nas do radości ze zwycięstwa nad śmiercią. To jest ważniejsze od pojmowanego po ludzku smutku i współczucia. Jeśli człowiek nie widzi nadrzędności zbawienia człowieka w ofierze życia złożonej przez Jezusa na krzyżu, to niewątpliwie dotknie go ziemski wymiar smutku.

Niech ten kolejny Wielki Post w naszym życiu będzie czasem nawrócenia, szansą na odpowiedź na zaproszenie Jezusa „Pójdź za mną”. Niech będzie to czas zbawienia i wiary, że Bóg jest łaskawy i bogaty w miłosierdzie. Niech ten post przypomni nam o źródle naszego życia i nadziei. Taki właśnie ma być nasz post – bez smutku, z namaszczoną głową (Mt 6, 17), gdyż jesteśmy pewni, że jeśli umieramy z Jezusem, z Nim także żyć będziemy (2 Tm 2, 11). Smutek nasz zamieni się w radość (J 16, 20). To nasza nadzieja.

 

Anna Borawska

 

foto: Pixabay

Autor E. S.

2023-02-27

Więcej informacji z tej kategorii

Radio Nadzieja Odtwarzanie zatrzymane