91% szpitali powiatowych zakończyło rok ze stratami, co stawia przyszłość wielu z nich pod znakiem zapytania. Jaka jest sytuacja Szpitala Ogólnego w Wysokiem Mazowieckiem?
Szacuje się, że około 50 placówek medycznych jest w tak trudnej sytuacji, iż mogłoby ogłosić upadłość. Jeżeli chodzi o Szpital Ogólny w Wysokiem Mazowieckiem to ten pod względem wartości udzielanych świadczeń oraz kosztów które ponowi jest rentowny. Jak mówi dyrektor placówki Wojciech Łuczaj – problemem jest brak płatności przez NFZ za wykonywane świadczenia
– Podam na przykładzie 25 roku gdyby opłacalne wszystkie świadczenia które udzieliliśmy a takie sytuacje przecież miały miejsce w poprzednich okresach choć ostatnio już częściowo to mielibyśmy wynik finansowy na poziomie około 8 milionów zł na plusie Jaki jest wynik obecnie? Ponad 3 miliony straty. Trzeba więc zadać sobie pytanie – czy dlatego mamy stratę, bo wykonywaliśmy złą pracę, nikt nie był zainteresowany naszymi świadczeniami czy po prostu nikt nam za to nie zapłacił?
Przy obecnej sytuacji szpital będzie zmuszony ograniczyć wykonywane świadczenia.
– Pozostaje tylko i wyłącznie ograniczenie kosztów poprzez ograniczenie ilości udzielanych świadczeń. To paradoks, że mamy szpital, mamy wyposażenie, mamy lekarzy, mamy pacjentów, którzy chcą się leczyć tylko najzwyczajniej w świecie będziemy musieli mówiąc w przenośni „zawiesić kłódkę” i stanie on się budynkiem oczekiwania na pieniądze na nowy rok. Będzie to sytuacja kuriozalna, ale takie są konsekwencje rzeczywistości.
Według danych podanych przez Związek Powiatów Polskich miesiąc temu: 125 z 207 przebadanych szpitali posiada zaległe, niezapłacone faktury, na łączną kwotę bliską 1,5 miliarda złotych.
fot.gov.pl









