Znalazł zgubiony telefon, ale nie chciał go oddać właścicielce. 38-latek z powiatu zambrowskiego żądał bowiem znaleźnego w wysokości 100 złotych. Zamiast pieniędzy, czeka go jednak rozprawa przed sądem.
O szczegółach sprawy mówi młodszy aspirant Marta Dmochowska z Komendy Miejskiej Policji w Zambrowie.
– Do zambrowskiej jednostki zgłosiła się mieszkanka Zambrowa, informując, że jej córka zgubiła telefon komórkowy podczas powrotu ze szkoły do domu. Kobieta zadzwoniła na numer córki, a połączenie odebrał mężczyzna, który oświadczył, że znalazł telefon na terenie Zambrowa. Za zwrot urządzenia zażądał jednak 100 złotych znaleźnego. Gdy kobieta nie zgodziła się na takie warunki, mężczyzna rozłączył się i kontakt z nim urwał się – tłumaczyła oficer prasowy zambrowskiej komendy.
Kobieta złożyła na policji zawiadomienie o przywłaszczeniu telefonu.
– Kobieta oszacowała wartość telefonu na 600 złotych. Funkcjonariusze podczas dalszych czynności ustalili sprawcę przywłaszczenia telefonów. Okazał się nim 38-letni mieszkaniec powiatu zambrowskiego. Mężczyzna zwrócił przywłaszczony telefon i usłyszał zarzut przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej, za co odpowie przed sądem. Grozi mu za to kara aresztu, ograniczenie wolności albo grzywny – powiedziała mł. asp. Marta Dmochowska.
Telefon został zabezpieczony przez policjantów i wkrótce trafi z powrotem do właścicielki.









