Trzeźwość polską racją stanu
Kochani, Narodowe Święto Odzyskania Niepodległości, które przeżywać będziemy w sobotę, kieruje nasze myśli do historycznych wydarzeń sprzed ponad wieku. Do bohaterów Niepodległej, do ich słów i czynów, które stanowią dla nas ważny testament. Zdajemy sobie sprawę, że odzyskanie niepodległości po 123 latach zaborów, to nie kwestia jednego dnia. Walka o wolność narodu polskiego, o utrwalenie, o umocnienie niepodległości, walka o duszę narodu trwała wiele, wiele lat i tak naprawdę trwa do dzisiaj. Dlatego tak istotną sprawą jest stałe pielęgnowanie pamięci historycznej i wychowanie patriotyczne w naszych rodzinach i szkołach. Tak istotną sprawą dla kształtowania tożsamości narodowej jest troska o życie wartościami chrześcijańskimi, o wierność Bogu i Kościołowi świętemu.
Jedną z najwybitniejszych postaci odrodzonej Polski był generał Józef Haller, nazwany „Błękitnym Generałem”. Pragnę dzisiaj przypomnieć jego słowa, które wypowiedział podczas uroczystości pogrzebowych bohaterskiego ks. Ignacego Skorupki i innych poległych pod Ossowem ochotników w wojnie polsko-bolszewickiej z 1920 roku.
Generał Haller zwrócił się do zebranych z apelem: „Polacy! Wejrzyjcie w siebie! Dajcie przynajmniej ofiarną pracę dla Polski, dla której ci, którym dziś cześć tu wyrażamy, życie ofiarowali, dając świadectwo, że Polska nie zginęła i zginąć nie może! Idźmy za ich przewodem! Polska i w przyszłości ostać się może tylko jako czuwające a zbrojne obozowisko ludzi ofiarnych i czujnych”.
To niezwykle ważne przesłanie dotyczy, kochani, także nas żyjących we współczesnej Polsce. Nasza Ojczyzna może przetrwać jedynie wtedy, gdy my – Polacy, będziemy czuwać jak żołnierze. Gdy będziemy dla niej ofiarnie pracować i gotowi będziemy oddać swoje życie, jeśli zajdzie taka potrzeba. Ofiarność i czujność – to dwa filary, na których musimy budować teraźniejszość i przyszłość niepodległej Polski. Jeśli mamy być ofiarni i czujni, to musimy być przede wszystkim trzeźwi. Sam generał Józef Haller był abstynentem i uważał, że odnowa duchowa, odnowa moralna poszczególnych ludzi, jak i całego narodu zależy od rozwoju ruchu abstynenckiego. Był człowiekiem głęboko wierzącym, rozmodlonym, kochającym Matkę Bożą. Szczególnie mocno związany był z Jasną Górą. W 1937 roku pisał ze smutkiem, że „dotychczas nie wykonano ślubów króla Jana Kazimierza, niewątpliwie obowiązujących cały Naród”, a w 1956 roku, już na emigracji, cieszył się bardzo z Jasnogórskich Ślubów Narodu. Należał do Sodalicji Mariańskiej – i tutaj warto przypomnieć jego wpis do starej księgi w kaplicy sodalicyjnej przy kościele św. Barbary w Krakowie. Generał napisał w niej w 1919 roku takie słowa: „Nie tyle trzeba nam bać się wroga zewnętrznego, ile trzeba nam się skupić i zjednoczyć wewnętrznie, a przede wszystkim zachować spokój i powagę, a nie dać się porwać hasłom wywrotu i podburzać jednych przeciwko drugim”.
To ważna wskazówka także dla nas współczesnych, abyśmy potrafili zjednoczyć się we wspólnym działaniu dla dobra naszej Ojczyzny. Abyśmy nie ulegali szkodliwym ideologiom, wywrotowym hasłom, nie mającym nic wspólnego z naszym chrześcijańskim dziedzictwem. Abyśmy w spokoju i w jedności potrafili z odwagą i determinacją iść drogą ku trzeźwości naszego narodu. Bo przecież trzeźwość, jak z mocą nauczał bł. kard. Stefan Wyszyński, jest polską racją stanu. Co to znaczy polska racja stanu?
Wiemy, kochani, że bł. Prymas jest dla nas szczególnym wzorem umiłowania Ojczyzny. Świadczy o tym jego życie, świadczą o tym jego słowa, to wszystko, co czynił dla Kościoła w Polsce i dla naszego narodu. On cierpliwie przez wszystkie lata życia tłumaczył rodakom, że dobro Rzeczpospolitej powinno być dobrem najwyższym. To „dobro Rzeczpospolitej”, jak mówił bł. kard. Wyszyński, jest w każdym z nas bez żadnego wyjątku – w rodzicach, w dzieciach, w „maleństwach patrzących ufnymi oczami” na dorosłych. Jesteśmy wszyscy za siebie odpowiedzialni. Jesteśmy zobowiązani do służby temu narodowi, w którym przyszło nam żyć. Jeśli naprawdę zależy nam na dobru Polski uczmy się „patrzeć daleko w [jej] przyszłość”. Kierujmy się zawsze szczerym pragnieniem „jej istnienia i pomyślności – nie tylko dziś, ale i w przyszłości” (bł. kard. Wyszyński).
Bądźmy ofiarni, czujni i trzeźwi.
Rozważanie ks. bp. Tadeusza Bronakowskiego:









